Tragiczny rajd bez uprawnień
Do dramatycznych wydarzeń doszło 17 sierpnia 2025 roku na drodze wojewódzkiej nr 73 w podkieleckiej Bilczy. Według ustaleń śledczych, za kierownicą Opla siedział 18-letni Mersin Z., który w ogóle nie powinien prowadzić pojazdu, gdyż nie posiadał prawa jazdy.
Biegli ustalili, że styl jazdy nastolatka był brawurowy i niebezpieczny. Kierowca poruszał się z prędkością co najmniej 140 km/h w miejscu, gdzie ograniczenie wynosiło 100 km/h. Nie zachował szczególnej ostrożności i nienależycie obserwował drogę. Podczas manewru zmiany pasa z lewego na prawy, Mersin Z. doprowadził do zderzenia z jadącym prawidłowo motocyklem marki BMW. Siła uderzenia była na tyle duża, że motocyklista doznał rozległych obrażeń, w wyniku których zmarł.
Ucieczka i areszt
Bezpośrednio po zdarzeniu sprawca nie zatrzymał się, by udzielić pomocy poszkodowanemu. 18-latek zbiegł z miejsca wypadku, ukrywając się przez kolejne dwa dni. Ostatecznie, 19 sierpnia 2025 roku, Mersin Z. sam zgłosił się na policję, gdzie został natychmiast zatrzymany.
Prokurator postawił mu zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia oraz nieudzieleniem pomocy ofierze. Podejrzany podczas przesłuchania częściowo przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Decyzją Sądu Rejonowego w Kielcach został tymczasowo aresztowany i w izolacji oczekuje na proces.
Grozi mu 20 lat więzienia
Śledztwo zostało właśnie zakończone. W minionym tygodniu prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Kielcach akt oskarżenia przeciwko nastolatkowi.
W związku z ciążącymi na nim zarzutami, Mersinowi Z. grozi kara pozbawienia wolności od 5 do nawet 20 lat.
O wypadku informowaliśmy TUTAJ