Z relacji poszkodowanego wynika, że na początku października znalazł on ofertę pracy na jednym z portali społecznościowych.
„Praca” przez „lajkowanie” okazała się pułapką
Zadanie 33-latka miało polegać na „lajkowaniu” produktów na popularnej platformie sprzedażowej. Początkowo mężczyzna faktycznie otrzymywał za „kliknięcia” drobne kwoty w ramach gratyfikacji. Szybko jednak pojawiły się inne, bardziej „zaawansowane” zadania.
Oszuści polecili mężczyźnie, aby zainwestował pieniądze na rynku kryptowalut.
Chciał wypłacić zysk, stracił wszystko
Niczego nie podejrzewając, mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego postępował zgodnie z otrzymanymi wskazówkami i wpłacił na wskazane konta łącznie 6500 złotych. Po kilku dniach jego fałszywe saldo wskazywało kwotę ponad 10 500 złotych, wliczając rzekomy zysk.
Problemy zaczęły się, gdy 33-latek chciał wypłacić zgromadzone środki. Okazało się, że jego konto zostało zablokowane. Aby je odzyskać, oszuści zażądali wpłaty równowartości znajdujących się tam środków. W tym momencie mężczyzna zrozumiał, że padł ofiarą oszustwa.
Policja przestrzega! Cyberprzestępcy wykorzystują chęć szybkiego wzbogacenia się i pośpiech. Należy pamiętać, że bezpieczeństwo w wirtualnej przestrzeni zależy przede wszystkim od naszego zdrowego rozsądku i ostrożności.