Wielu osobom marzy się sprawna i nowoczesna komunikacja na miarę XXI wieku. Niestety wiaty przystankowe za kilkadziesiąt tysięcy, choć tańsze od tych w Kielcach, z punktu A do punktu B mieszkańców nie przewiozą. Sezon wakacyjny za półmetkiem, lato w tym roku nas rozpieszcza. Wielu mieszkańców chciałoby odpocząć, posiedzieć nad wodą, popływać. Idealnym miejscem jest na to ostrowiecki Ośrodek Wypoczynkowy na Gutwinie. Plaża, piasek, woda, drzewa, cisza i spokój. Czego chcieć więcej?
– No właśnie czego? Autobusów! – mówi zbulwersowana pani Janina, która mieszka na ulicy Kościuszki i od czasu do czasu chciałaby dostać się właśnie nad wodę ze swoimi wnukami. – Niestety nie mam takiej możliwości. Nie dość, że aby dostać się na Gutwin muszę przejść przez wiadukt, a z chorym biodrem i wnuczkami jest to naprawdę ciężką sprawą, to jak już się tam dostanę z wnukami musimy wracać po 17.50, bo to ostatni kurs, który dowiezie nas na Aleję 3 Maja – żali się pani Janina.

Sprawdziliśmy, rzeczywiście z kursami na Gutwin najlepiej nie jest. Podobnie w drugą stronę. Ostatni autobus z Gutwinu odjeżdża o 18.30 – niestety jest to kurs kończący się zjazdem do bazy (przez ul. Chrzanowskiego, Polną i Iłżecką). Wyklucza to osoby mieszkające w dolnej części miasta. W soboty o godzinie 18.50 – w okresie poza wakacyjnym w soboty, niedziele i święta jest jeszcze gorzej – ostatni kurs w sobotę o 16.15, bo ten o 17.15, 18.15 i 18.50 – kursuje tylko w wakacje. W niedzielę i święta też najlepiej nie jest – ostatni kurs o 18.15, natomiast o 18.50 autobus zjeżdża do bazy od ul. Polnej/Lidl. Nie każdy ma tyle zdrowia i siły, aby przemieszczać się na własnych nogach.
W dni robocze ostatni autobus z Gutwinu odjeżdża o 17.50, nie licząc tego o 18.30 – bo nim dojedziemy tylko do bazy przez ul. Chrzanowskiego, Polną, Iłżecką. Łączone kursy nie są rozwiązaniem. Bo na drugi autobus trzeba czekać w nieskończoność, albo po prosty nie jest skomunikowany.

– To farsa. Niby miasto przyjazne seniorom, ale chyba nie tym z dolnej części miasta. Pamiętam czasy, gdy po mieście kursowało dużo autobusów – mówi pani Janina i zapowiada, że będzie także interweniowała w MPK. Być może będzie miała więcej szczęścia niż my. 7 lipca na adres mailowy sekretariat@mpkostrowiec.com.pl wysłaliśmy pytania o połączenia autobusowe z Gutwinem. Pytaliśmy czy Spółka planuje uruchomienie dodatkowych kursów autobusowych na teren dzielnicy Gutwin. Sezon wakacyjny w pełni, a pasażerowie żalą się nam, że ostatni autobus z pętli autobusowej na Gutwinie odjeżdża o godzinie 17.50, po 18.00 zjeżdża do bazy – mieszkańcy z dolnej części miasta mają problem z wydostaniem się. Czy jest szansa, że autobusy będą odjeżdżać częściej i później? Jeśli nie, czym, to jest spowodowane?
Niestety pomimo że upłynęły gwarantowane Prawem Prasowym i Ustawą o dostępie do informacji publicznej dwa tygodnie na odpowiedź – nie doczekaliśmy się jej. Także telefony, które wykonywaliśmy do MPK pozostały głuche. Czy nie jest to lekceważące traktowanie problemów mieszkańców? Czy MPK czeka na koniec sezonu wakacyjnego, aby odpowiedzieć nam, że teraz nie ma już sensu wprowadzać dodatkowych kursów? Być może warto podnieść ceny biletów o kilka groszy, zamiast chwalić się najtańszymi biletami w Polsce i wprowadzić o te kilka kursów więcej? Być może lepsza komunikacja wpłynęłaby też korzystnie na zwiększone zainteresowanie wypoczynkiem na Gutwinie, bo jak do tej pory najlepiej z tym nie jest, chyba, że jako turystów weźmiemy pod uwagę bytujące na Gutwinie kaczki.


Irma
8 sierpnia, 2019 at 16:24
Dokładnie i w punkt. Nasze miasto upada, a przyczyną tego upadku jest pycha rządzących. Autobusów jak na lekarstwo. Ich stan jest fatalny. Dostać się na Kolonie Robotniczą zwłaszcza w niedzielę i jeszcze z niej wrócić mieszkając na Sandomierskiej to cud. Kierowcy wiozą nas jak ziemniaki. Często się nawet nie zatrzymują. Rozkłady jakby je ktoś mało roztropny wymyślał. Niedostosowane. A Gutwin taki piękny, do posiedzenia w letnie wieczory, gdy odpuszcza upał. Ale po co? Jeszcze się ludziom spodoba, przyjedzie ktoś z zewnątrz i odkryje jak ten lokalny grajdołek funkcjonuje. A to już bliska droga do prokuratorów, CBA i CBŚ.