Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Ostrowiec Św.: W szpitalu wciąż sporo pacjentów z koronawirusem! Zmarł zakażony lekarz!

Aktualnie w ostrowieckim szpitalu 64 osoby to pacjenci z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa. 22 osoby czekają na wynik testu RT-PCR, ponieważ mają objawy kliniczne choroby, jednak testy kasetkowe dały ujemny wynik. Siedem osób korzysta z pomocy respiratorów. – Chcę też powiedzieć z żalem pewną bardzo smutną informację, że straciliśmy naszego kolegę, lekarza, który przez wiele lat pracował w naszym szpitalu ostrowieckim. Niestety ta straszna choroba zabrała go i w poniedziałek rano zmarł. Był to lekarz pracujący na oddziale urologicznym – mówił podczas wczorajszej konferencji prasowej Adam Karolik, dyrektor do spraw lecznictwa Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św.

Zdjęcie ilustracyjne Adam Karolik, dyrektor ds. lecznictwa w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św. fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Wygląda na to, że sytuacja w ostrowieckim szpitalu o mału zaczyna się stabilizować. Jak podczas wczorajszej konferencji prasowej poinformował Adam Karolik, dyrektor do spraw lecznictwa, są pewne pozytywne trendy, po raz pierwszy od dłuższego czasu ilość pielęgniarek chorych, wyłączonych z pracy w naszym szpitalu  spadła poniżej siedemdziesięciu. Aktualnie jest  to 69 pielęgniarek. 

– Ponieważ ten trend spadkowy utrzymuje się od pewnego czasu, mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu osiągniemy taki poziom w liczbie pielęgniarek zdolnych do pracy,  że będziemy mogli stopniowo uruchamiać te oddziały, które są od półtora miesiąca oddziałami zamkniętymi – mówił Adam Karolik, dyrektor naczelny Zespołu Opieki Zdrowotnej. 

Od poniedziałku (7 grudnia) zaplanowane jest otwarcie oddziału rehabilitacji poudarowej. 

– Całej rehabilitacji na razie otwierać nie będziemy z różnych innych powodów, również z powodów epidemiologicznych. Pacjenci na rehabilitację trafiają z reguły na turnusy trzytygodniowe. Są to długie pobyty,  zawsze jest możliwość, że taki pacjent w czasie pobytu w szpitalu mógłby się zarazić. Wtedy moglibyśmy mieć duże problemy natury nawet odszkodowawczej. Na pierwszy rzut otworzymy oddział rehabilitacji poudarowej. Chodzi o to, aby pacjenci po udarach, jak najszybciej wrócili do zdrowia – wyjaśnia.  

Drugim odcinkiem, który być może w przyszłym tygodniu powróci do pracy, jest oddział urologii. Pierwotnie miał wznowić swoją działalność już 1 grudnia. jednak ze względu na brak personelu pielęgniarskiego, to się nie udało. 

– Myślę, że w przyszłym tygodniu te wiadomości będą jeszcze lepsze.  W społeczeństwie też obserwujemy stopniowe zmniejszanie się ilości zachorowań, chociaż to może być dosyć mylne, co prawda pan premier Morawiecki ogłosił  już, że zaczynamy wygrywać z epidemią, jak się okazało to po prostu ilość testów wykonywanych w Polsce, nie wiedzieć czemu  zmalała ponad dwukrotnie, w ciągu kolejnych dni. Czy to postawa obywateli, że nie chcą się testować, czy  jakiś inny czynnik zadziałał. Nie umiem na to odpowiedzieć, niemniej jednak ilość testów wykonywanych  w Polsce zdecydowanie spadła  i ilość zakażeń spadła. Natomiast ilość zgonów niestety ciągle utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie – mówił Adam Karolik. 

Jeśli chodzi o lekarzy sytuacja się unormowała. Niestety są też przykre wiadomości. 

– Przeżyliśmy ten olbrzymi kryzys z brakiem lekarzy internistów, kiedy obydwa oddziały wewnętrzne z wyłączeniem stacji dializ, były oddziałami zamkniętymi. Niemniej jednak sytuacja z lekarzami w tej chwili jest  stabilna, tzn. lekarzy nam zawsze brakowało, w pewnych specjalnościach te braki są. Niemniej jednak z tytułu epidemii w tej chwili nie notujemy jakiś braków kadrowych. Ci lekarze, którzy przechorowali wrócili do pracy, pracują bardzo intensywnie. Natomiast cały czas odczuwamy przede wszystkim braki lekarzy anestezjologów i lekarzy internistów. Ale te braki były są i jeszcze przez długi okres czasu  będą – wyjaśniał dyrektor do spraw lecznictwa. 

Z powodu koronawirusa zmarł jeden z lekarzy urologów.

–  Chcę też powiedzieć z żalem pewną bardzo  smutną informację, że straciliśmy naszego kolegę, lekarza, który przez wiele lat pracował w naszym szpitalu ostrowieckim. Niestety ta straszna choroba  zabrała go i w poniedziałek rano zmarł – poinformował Adam Karolik. 

 W tej chwili w ostrowiecki szpitalu przebywa 64 pacjentów z potwierdzonym wynikiem testów na obecność koronawirusa. Kolejne  22 osoby, to pacjenci u których „testy kasetkowe”  dały wynik ujemny, jednak objawy kliniczne wskazują, że COVID-19 może się u nich rozwijać. Aktualnie oczekują na wynik testu RT-PCR. W sumie jest to 86 osób.

– Stan zdrowia tych pacjentów jest różny, z reguły jest średni lub ciężki. Ci pacjenci, którzy są lekko chorzy odbywają leczenie w domu,  siedmiu z tych pacjentów, korzysta z pomocy respiratora. Na pewno należy zaliczyć ich do stanu ciężkiego – wyjaśniał dyrektor. 

Podkreślał, że jeśli pojawi się szczepionka na koronawirusa, to szczepieniami musi się zająć cała służba zdrowia. Do tego, żeby szczepić pacjentów dana instytucja musi posiadać pielęgniarki z uprawnieniami, czyli pielęgniarki z odbytym szkoleniem w kierunku wykonywania szczepień. 

– My w szpitalu takie pielęgniarki mamy, ale zaledwie kilka. Nie robi się szczepień na oddziale chirurgii, czy interny. Jeżeli wykonuje się szczepienia,  to w zasadzie tylko na oddziale neonatologii u noworodków. Nie jesteśmy w stanie zrobić szczepień w ilości tysięcy dla całego miasta –  podsumował Adam Karolik. 

Dodał także, że Andrzej Gruza, dyrektor naczelny ZOZ w Ostrowcu Św.  czuje się lepiej i najprawdopodobniej od najbliższego poniedziałku wróci do pracy. 

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this