Tam, gdzie przyjaźń nie zna wieku – niezwykła więź seniorów z gminy Ćmielów i dzieci z Ciszycy Górnej
Dzieci z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej typu Specjalistyczno-Terapeutycznego „Mój dom” im. Św. Jana Pawła II w Ciszycy Górnej i seniorów z Dziennego Domu i Klubu Senior+ w Ćmielowie połączyła niezwykła przyjaźń. To historia o potrzebie bliskości i wspólnej radości, która pokazuje, że przyjaźń nie zna granic wieku ani pochodzenia.
Seniorzy z Ćmielowa i dzieci z Ciszycy Górnej pokazują, że każdy potrzebuje bliskości i akceptacji. Ich spotkania to dowód na to, że miłość i wsparcie są uniwersalne, a ciepły uścisk może zmienić życie – niezależnie od wieku.
Ewelina Bukała, kierownik Klubu Senior+ w Ćmielowie opowiada jak zaczęła się niezwykła przyjaźń pomiędzy seniorami z gminy Ćmielów, a dziećmi z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej typu Specjalistyczno-Terapeutycznego „Mój dom” im. Św. Jana Pawła II w Ciszycy Górnej.
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info
– Gościliśmy u nas dzieci z Ciszycy Górnej podczas ubiegłorocznego Dnia Dziecka. Przygotowaliśmy przedstawienie pt. „Rzepka”. Brali w nim udział zarówno nasi seniorzy jak i młodzież. Wtedy związały się pierwsze znajomości. Na mikołajki z kolei to my odwiedziliśmy dzieci z ośrodka w Ciszycy Górnej z prezentami, z Mikołajem. Dzieci przebywają w placówce specjalistycznej, nie mają swoich rodzin. Nie mają babć i dziadków. Jak każdy, pragną jednak bliskości, miłości, dobrego słowa, przytulenia. Bardzo pokochali naszych seniorów, znają ich imiona. Gdy tylko do nas weszli pytali: „Gdzie jest dziadziuś”. A chodziło im o naszego najstarszego uczestnika. Płakał gdy był u nich podczas mikołajek, płakał tutaj. To co go wzruszyło, to dobroć tych dzieci. Pomagają mu, trzymają za rękę. Tak niewiele, a zarazem tak wiele – wyjaśnia Ewelina Bukała.
Podkreśla, że pielęgnowanie więzi pokoleniowych jest bardzo ważne i potrzebne. Seniorzy często nie mają blisko siebie wnuków, a taki kontakt jest im bardzo potrzebny.
Ewelina Bukała, kierownik Klubu Senior+ w Ćmielowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info
– Przytulenia potrzebuje każdy, i starszy, i młodszy. Ci młodzi ludzie, którzy odwiedzają nas z Ciszycy Górnej nie chcą wyjeżdżać. Nasi seniorzy potrafią oddać im swoją miłość i troskę. Myślę, że wraz z seniorami odwiedzimy ich ponownie w czerwcu z drobnymi upominkami. Powinniśmy taką tradycję kultywować. Jestem bardzo wdzięczna, że możemy ich gościć w naszych progach – tłumaczy Ewelina Bukała.
Elżbieta Kowalska, uczestnik zajęć w Klubie Senior+ w Ćmielowie podkreśla, że organizacja spotkań z dziećmi i młodzieżą jest bardzo potrzebna. Po pierwsze – odmładza. Po drugie – przynosi olbrzymią radość.
– Poznajemy się, integrujemy się, sprawiamy sobie olbrzymią radość. Dzieci się dzisiaj bardzo napracowały, mogliśmy zobaczyć przepiękne przedstawienie, dostaliśmy wspaniałe upominki i życzenia. Łezka się nam w oku dzisiaj zakręciła – dodaje, że seniorzy bardzo zżyli się z podopiecznymi ośrodka w Ciszycy Górnej. Ma również nadzieję, że przyjaźń będzie kontynuowana.
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info
Sylwia Gorazda, wychowawca, lider Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej typu Specjalistyczno-Terapeutycznego „Mój dom” im. Św. Jana Pawła II w Ciszycy Górnej podkreśla, że organizacja wspólnych spotkań, dzieci z niepełnosprawnościami i seniorów jest bardzo wzruszająca i pouczająca.
– Pomiędzy dziećmi z naszej placówki, a seniorami nawiązały się wspaniałe relacje. Dzień Babci i Dziadka, to taki wyjątkowy czas. Nasi podopieczni rozpoznają swoich przybranych dziadków. Pamiętają ich imiona. Gdy już jechaliśmy do Ćmielowa nie mogli się doczekać – wyjaśnia Sylwia Gorazda.
Tłumaczy, że dzieci z ośrodków specjalistyczno-terapeutycznych są bardzo bezpośrednie i spontaniczne.
– Ich emocje widać. Nie potrafią udawać. Zarażają uśmiechem, radością. Dzieci z naszego ośrodka są po przejściach, nie mają swoich domów rodzinnych. Takie spotkania, jak to dzisiejsze powodują, że czują się potrzebne – podsumowuje Sylwia Gorazda.
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info
O tym, że seniorzy czekali na spotkanie z podopiecznymi ośrodka w Ciszycy Górnej mówił z kolej Bartosz Szcześniak, kierownik Domu Senior+ w Ćmielowie.
– Seniorzy już nas dopytywali kiedy odwiedzą nas dzieci. To moje drugie spotkanie w takim wielopokoleniowym składzie. Każde z takich spotkań jest wyjątkowe. Od tych dzieci płynie miłość i ciepło. Mam nadzieję, że będzie więcej takich spotkań – tłumaczy Bartosz Szcześniak.