Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Adam Karolik: Za prawdę nie będę przepraszać, a mówiłem prawdę. Mogę przeprosić za formę! Lekarze POZ złożyli na niego skargę!

– Na brak personelu szpitalnego cierpieliśmy już przed epidemią. Nie mamy znikąd pomocy. Jesteśmy ciągle zdani na własne siły, jeżeli chodzi o ludzi. Nasze apele o pomoc nie przyniosły na razie żadnego odzewu z nikąd. Jedyny odzew, jaki przyszedł to to, że listem poleconym dostałem informacje, że grupa lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej złożyła na moją osobę skargę do Świętokrzyskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Kielcach, gdzie przed komisją etyki lekarskiej będę miał rozprawę sądową za to, że źle oceniłem pracę lekarzy, zaangażowanie lekarzy POZ – mówił podczas wczorajszej (4 listopada) konferencji prasowej Adam Karolik, dyrektor do spraw lecznictwa w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św. Aktualnie na zwolnieniu chorobowym przebywa 115 pielęgniarek, 22 osoby z personelu pomocniczego i 12 lekarzy. Łącznie nieobecnych jest 151 osób, co stanowi 20 procent personelu szpitalnego. Na terenie całego szpitala przebywało wczoraj (4 listopada) 58 pacjentów z potwierdzonym wynikiem PCR.

Adam Karolik, dyrektor do spraw lecznictwa fot. Marzena Gołębiowska/naOSTRO.info

– Ze względu na niedobór personelu musieliśmy rozformować tymczasowo oddział rehabilitacji. Personel oddziału rehabilitacji został delegowany na inne oddziały szpitalne, które muszą utrzymać swoją działalność – mówił podczas konferencji prasowej Andrzej Gruza, dyrektor naczelny Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św.  Od wczoraj funkcjonować zaczął  oddział I wewnętrzny, od weekendu do pracy powrócił też oddział wewnętrzny II. 

Oddział wewnętrzny II jest dedykowany pacjentom z covidem, natomiast I wewnętrzny w praktyce ma pozostać oddziałem „czystym” dla pacjentów niezakażonych i nie podejrzanych o zachorowanie. 

– Oddział II wewnętrzny, który jest stowarzyszony ze stacją dializ jest poświęcony pacjentom covidowym dlatego, że bardzo wielu pacjentów dializowanych okazało się, że jest zarażonych covidem. Izolacja jednych i drugich w tej chwili nie ma sensu. Stąd połączenie oddziału II wewnętrznego z hospitalizacją osób zarażonych – mówił Andrzej Gruza. 

Przypomniał, że od niedawna przy ostrowieckim szpitalu funkcjonuje punkt pobrań wymazów dla pacjentów z powiatu ostrowieckiego. Obsługę punktu zapewniają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Tylko 3 listopada z usług punktu wymazowego skorzystało 80 pacjentów. Dodał, że punkt funkcjonuje w dni powszednie od 8.00 do 13.00 i od 9. do 12.00 w soboty i niedziele. 

W ubiegłym tygodniu w piątek utworzony został oddział poświęcony tylko covidowym pacjentom. Jest to odcinek włączony do oddziału pulmonologii. 

Na oddziale jest 17 łóżek. Ma odpowiednie zabezpieczenie, śluzy, łóżka są zabezpieczone w stanowiska do tlenoterapii. Spełnia wszystkie wymogi oddziału covidowego. Na oddziale podłączone będą mogły być także respiratory i monitory. 

– Ten oddział w ciągu trzech godzin się zapełnił. Trzy godziny trwało, to żeby na oddziale tym nie zostało nawet jedno łóżko. W tej chwili na tych 17 miejscach leży 18 pacjentów – wylicza Adam Karolik. 

Na terenie całego szpitala przebywało wczoraj  (4 listopada) 58 pacjentów z potwierdzonym wynikiem PCR. Duże ognisko pacjentów zakażonych znajduje się na oddziale neurologii (9 pacjentów) i również na OIT-ie (6 pacjentów). Pojedynczy pacjenci przebywają też na oddziałach specjalistycznych (ortopedia, chirurgia) w strefach buforowych.

– Sytuacja jest rozwojowa i jak państwo widzicie te cyfry rosną z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień.  Mamy 58 pacjentów dodatnich. Jesteśmy praktycznie szpitalem zakaźnym, chociaż takowym nie zostaliśmy obwołani. Oprócz tego musimy leczyć i leczymy pacjentów covidowych zdrowych  z terenu naszego powiatu, ale również z powiatu starachowickiego, częściowo z powiatu skarżyskiego, bo szpital w Skarżysku również został przemianowany  na jednoimienny, z powiatu opatowskiego, bo ten również jest przemianowany na jednoimienny i to czego nasze służby wojewody nie podają szpital w Lipsku i Iłży z południa mazowsza  od dnia jutrzejszego są szpitalami covidowymi – dodaje Adam Karolik. 

Podkreślał, że zawsze z tamtych okolic był duży napływ pacjentów. Teraz dyrekcja szpitala przygotowuje się na jeszcze większe zainteresowanie ze strony pacjentów. 

Andrzej Gruza, dyrektor naczelny ZOZ w Ostrowcu Św. Adam Karolik, dyrektor do spraw lecznictwa fot. Marzena Gołębiowska/naOSTRO.info

– Tym pacjentom wszystkim nie możemy odmówić pomocy. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji przede wszystkim kadrowej. Jeżeli chodzi o łóżka szpitalne problemu nie ma. Są nawet sytuacje, że całe oddziały stoją puste, choćby cały oddział po rehabilitacji, gdzie chwilowo musieliśmy zawiesić działalność. Problem jest z opieką, z personelem dla zapewnienia pracy tegoż oddziału – tłumaczył Adam Karolik.

Aktualnie w szpitalu na zwolnieniu chorobowym jest 115 pielęgniarek, 22 osoby z personelu pomocniczego i 12 lekarzy. Łącznie nieobecnych jest  151 osób, co stanowi 20 procent personelu szpitalnego. 

– Na brak personelu szpitalnego cierpieliśmy  już przed epidemią. Nie mamy znikąd pomocy. Jesteśmy ciągle zdani na własne siły, jeżeli chodzi o ludzi.  Nasze apele o pomoc nie przyniosły na razie żadnego odzewu z nikąd. Jedyny odzew, jaki przyszedł to to, że listem poleconym dostałem informacje, że grupa lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej złożyła na moją osobę skargę do Świętokrzyskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Kielcach, gdzie przed komisją etyki lekarskiej  będę miał rozprawę sądową za to, że źle oceniłem pracę lekarzy, zaangażowanie lekarzy POZ.   Czy powinienem  przepraszać? Za prawdę nie będę przepraszać, a mówiłem prawdę. Mogę przeprosić za formę. Oczywiście uniosłem się i nawet zgrzeszyłem, bo nie powinno się używać imienia Pana Boga swego nadaremno, a ja się odwołałem do Pana Boga w jednym z wywiadów. Przepraszam za formę, przepraszam Pana Boga, że zgrzeszyłem.  Natomiast nie przepraszam za prawdę, którą wypowiedziałem w swoich wypowiedziach – podsumował Adam Karolik.  

Zarówno Adam Karolik, jak i Andrzej Gruza podkreślają, że negatywnie oceniają tworzenie szpitali na halach targowych i stadionach. Nie ukrywają sytuacji ostrowieckiego szpitala. 

– To są igrzyska jakie cesarz Rzymu urządzał  2000 lat temu dla publiczności. Kto będzie pracował w tych szpitalach? Kto będzie obsługiwał tych pacjentów, jak w szpitalach powiatowych  są wolne oddziały, nie tylko w naszym, ale w innych szpitalach również. Problem jest nie w braku łóżek, które władza tworzy, ale w braku obsługi tych łóżek. Chyba, że strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych będa pracowali w tych szpitalach, bo ja innej możliwości naprawdę nie widzę – podsumował Adam karolik

Ostrowiecki szpital nie ma problemu z tlenem. Funkcjonuje w nim centralna dyspozytornia z tlenem, szpital ma także zbiornik tlenowy, który jest stale uzupełniany. Są jednak szpitale w województwie świętokrzyskim, które właśnie z brakiem tlenu mają problem, gdzie brakuje zabezpieczenia. Jeden z nich zwrócił się z prośbą o wypożyczenie butli tlenowych dla zabezpieczenia pacjentów. Miesięczne zużycie tlenu w przypadku ostrowieckiego szpitala to kilkanaście ton.

Na stanie szpitala czynnych jest 30 respiratorów i dodatkowo 10 w rezerwie.        

1 Comment

1 Comment

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this