Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Będą wymieniać żarówki i dokładać papier do drukarek?

Burzliwą dyskusję pomiędzy radnymi miejskimi i powiatowymi wywołał pomysł, wykorzystania straży miejskiej do ochrony budynków Starostwa Powiatowego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zarówno wicestarosta powiatu ostrowieckiego, jak i prezydent miasta utrzymują w tajemnicy koszty i zakres obowiązków strażników miejskich, chociaż ten pierwszy zagwarantował, że będzie taniej.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Zarząd Powiatu Ostrowieckiego wystąpił do Gminy Ostrowiec Świętokrzyski z wnioskiem o przejęcie przez gminę zadania publicznego, polegającego na utrzymaniu powiatowych obiektów administracyjnych, tj. budynku starostwa powiatowego w Ostrowcu Świętokrzyskim, przy ulicy Iłżeckiej 37 i przy uli. Adama Wardyńskiego 1, w zakresie ochrony tych obiektów przez straż miejską.

Z uzasadnienia projektu uchwały trudno jednak dowiedzieć się jakie będą środki przekazywane przez starostwo powiatowe na utrzymanie straży miejskiej, a także jaki będzie w tym koszt miasta, i co ważniejsze ile wyniosą pensje strażników. Nie wiadomo jakie obowiązki wykonywać będą strażnicy miejscy, czy ilość etatów się zwiększy, a jeśli pozostanie bez zmian, czy strażnicy miejscy będą mogli bez straty dla bezpieczeństwa mieszkańców, patrolować ulice i ochraniać budynki starostwa.

Dowiadujemy się jedynie, że już po podpisaniu porozumienia, określone zostaną szczegółowe zasady i terminy przekazywania przez Powiat Ostrowiecki środków finansowych w postaci dotacji. Jaka będzie jej wysokość – też jest tajemnicą. Zarówno radni powiatowi, którzy dyskutowali nad projektem uchwały 20 lutego, jak i miejscy, którzy taką samą dyskusję podjęli 21 lutego nie uzyskali konkretnej odpowiedzi na te pytania.

– Nie ma najważniejszej rzeczy, kalkulacji kosztów. My jako radni mamy podjąć uchwałę w ciemno? Mamy podejmować uchwałę, jak naprawdę nie wiemy jakie będą koszty? Myślę, że powinniśmy, jako radni być poinformowani o tym ile i jaki to będzie skutek na finansach, czy powiat na tym straci, czy powiat na tym zyska. Myślę, że każdy z nas taką wiedzę chciałby mieć, a w projekcie uchwały tego nie mamy – mówił Zbigniew Duda, radny powiatowy z Prawa i Sprawiedliwości.

Andrzej Jabłoński, wicestarosta Powiatu Ostrowickiego zapewniał, że koszty nie będą większe, a oferta usług proponowanych przez strażników będzie lepsza.

– Odpowiem deklaratywnie, jednocześnie zobowiązuje siebie i Zarząd do tego żeby wszystkie czynniki i obawy w ostatecznym porozumieniu zostały rozwiane i takie informacje zostaną radnym w sposób absolutny przedłożone. Natomiast, żebyśmy mogli być partnerem do tego typu działań to uchwała deklaratywna w tym względzie jest potrzebna – tłumaczył Andrzej Jabłoński, wicestarosta powiatu ostrowieckiego.

Przyznał, że Zarząd powiatu podejmując kroki do zawarcia porozumienia z miastem kierował się: podniesieniem poziomu bezpieczeństwa na obiektach podlegających starostwu, zniesieniem obowiązków adresowanych do tzw. osoby pierwszego kontaktu, która jest zwykle pracownikiem starostwa (chodzi o budynek przy ulicy Wardyńskiego), wniesieniem wyższej jakości usługi poprzez jednolite umundurowanie, obniżeniem dotychczasowych kosztów, a także utworzeniem w przyszłości wspólnie z miastem, centrum zarządzania kryzysowego, którego brakuje w starostwie.

Takie tłumaczenie nie przekonało m.in. Pawła Walesica, radnego powiatowego z PiS:

– Stajemy przed projektem nie mając elementarnej wiedzy co do kosztów. Pan starosta zapewnia, że one nie będą wyższe, że będą się państwo starali. Nie mamy takich analiz, które pokazywałyby taką sytuację, ze rzeczywiście jest to uzasadnione – tłumaczył radny.

Ostatecznie za uchwałą głosowało 13 radnych, 7 wstrzymało się od głosu.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Strażnicy miejscy będą zamiatać plac przed starostwem? Burzliwa dyskusja w „mieście”.

Podobne pytania, tylko już do prezydenta miasta, mieli radni miejscy.

– Widziałem, że ten projekt był też dyskutowany na sesji rady powiatu, która była wczoraj. Cieszę się, że jakaś tam profesjonalizacja powiatu następuje, że jednak Ci strażnicy w mundurach będą tam stali i super to wygląda. Jednak ja jakoś tego nie demonizuję, w przeciwieństwie do niektórych wczorajszych głosów na sesji rady powiatu, ale chciałbym korzystając z możliwości dopytać pana prezydenta, czy też pana skarbnika, na jakiej zasadzie będą liczone wynagrodzenia, jaka to będzie kwota, bo zielonego pojęcia na ten temat nie mam? – pytał Kamil Stelmasik, radny miejskie z Komitetu Wyborczego Wyborców Jarosława Górczyńskiego.

Natomiast Jerzy Wrona, radny miejski z PiS pytał m.in. o to, czy straż miejska będzie wykonywała czynności, które do tej pory należały do zespołu, zajmującego się ochroną starostwa powiatowego w Ostrowcu Świętokrzyskim.

– Wśród tych osób, były osoby, które wykonywały prace konserwatorskie np. drobne różne usterki elektryczne, były tam osoby zatrudnione z uprawnieniami elektrycznymi i mogły wszystkie usterki na bieżąco usuwać, były osoby, które utrzymywały w jakimś stopniu porządek wokół budynku, były osoby, które przenosiły i przygotowywały, czy były jakieś rzeczy sprowadzane do urzędu to rozładowywały, czy też ustawiały stoły, jeśli była taka potrzeba, żeby przygotować pod różnego rodzaju spotkania. Nie wiem czy straż miejska przejmie te obowiązki, czy będzie po prostu je wykonywała. W mojej ocenie to będzie pogorszenie tej obsługi w starostwie – tłumaczył Jerzy Wrona.

Aktualnie w straży miejskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim jest 37 etatów, a pracownicy wykonują swoje obowiązki na trzy zmiany. Patrząc na ilość interwencji, podejmowanych przez strażników – obowiązków im nie brakuje.

– Generalnie zawsze słyszy się o tym, że mają bardzo dużo zajęć i nie zawsze są w stanie podjąć interwencję ze względu na obłożenie różnymi obowiązkami i pytanie jest, czy w tej sytuacji nie będzie to osłabieniem poziomu bezpieczeństwa dla mieszkańców, jeżeli tych strażników, którzy pełnią służbę, chociażby patrolową na terenie naszego miasta odkomenderuje się, bądź też przydzieli do pilnowania porządku na terenie budynku starostwa. Tych pracowników straży miejskiej, wówczas na ulicach po prostu zabraknie – mówił Dariusz Kaszuba, radny miejski z PiS.

Jarosław Górczyński, prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego jest przekonany, że podpisanie porozumienia i idące za tym zmiany podniosą jakość usług, wykonywanych przez straż miejską w starostwie powiatowym. Odpowiedzialność za nowe zmiany przenosi jednak na wicestarostę i komendanta straży miejskiej. Radni nie doczekali się także konkretów, co do źródła finansowania straży, wypływającego z podpisania porozumienia.

– Nie byłoby takiej potrzeby, gdyby nie bałagan finansowy i trudności w powiecie z pieniądzmi. W ogóle by nie było takiej potrzeby, nie byłoby takiej dyskusji, ale opinia publiczna, mieszkańcy miasta i powiatu widzą, ile jest długu w szpitalu, ile jest długu w powiecie i kto do tego doprowadził to też wszyscy wiedzą – mówił prezydent. – Natomiast ten ruch ma pozwolić, poszukać pewnych oszczędności w samej jednostce powiatowej. Rozmawialiśmy tutaj z panią starostą Marzeną Dębiak i z panem wicestarostą Andrzejem Jabłońskim, aby takich inicjatyw było więcej. Dzisiaj macie państwo pierwszą, która ma pozwolić wesprzeć jednostkę powiatową w oszczędnościach. Nie odnoszę się tu już w szczegółach, radny Kamil Stelmasik się umówi ze skarbnikiem jak się liczy pensje i na ile te pensje wzrosły i na ile są nowe składki. To będzie wypracowane przede wszystkim na poziomie komendanta Andrzeja Kaniewskiego i pana wicestarosty Andrzeja Jabłońskiego, bo taka umowa musi być podpisana. Dzisiaj jest to tylko pierwszy krok – podsumował Jarosław Górczyński.

Prezydent podkreślił także, że miasto jest przed rozbudową monitoringu w wielu newralgicznych miejscach. Wyjaśnił, że pojawia się też pewne ruchy kadrowe w straży miejskiej.

– Pozwólmy fachowcom decydować czy są takie potrzeby czy ich nie ma – skwitował włodarz.

Kwestie finansowania strażników interesowały także Mateusza Czeremchę, radnego miejskiego z PiS:

– Czy gmina dołoży do tego interesu czy też nie? – pytał radny.

Z ust prezydenta nie padły jednak żadne konkrety.

– Warto dołożyć, żeby usprawnić– skomentował Jarosław Górczyński.

Czy oznacza to, że do porozumienia dopłacić będzie musiało miasto? Czy zmianę tę odczują w swoich portfelach mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego?

Pewne jest tylko to, że za uchwałą zagłosowało: 17 radnych, przy 6 głosach wstrzymujących.

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this