Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Chroniłby przed powodzią i przyciągał turystów! Czy wśród atrakcji gminy Bałtów znajdzie się także zalew?

Pomysł na powstanie zalewu w okolicach rzeki Kamiennej w Bałtowie pojawił się już kilkanaście lat temu. – Tak naprawdę „podpowiada” nam go sama przyroda. W czasie roztopów, czy większych opadów, na terenach tych i stoi woda. Warto byłoby wykorzystać to zjawisko dla dobra gminy, a także rozwoju turystyki – wyjaśnia Hubert Żądło, wójt gminy Bałtów. Wraz z posłem Andrzejem Kryjem rozmawiał już w tej sprawie z zastępcą prezesa Wód Polskich. Decyzje nie zapadły, ale nakreślono ścieżkę działania, która w przyszłości być może pozwoli zrealizować tę inwestycję.

Most na rzece Kamiennej w kierunku Lemierzy fot. Marzena Gołębiowska/naOSTRO.info

To, czego od lat brakuje w gminie Bałtów, to zalew, który chroniłby przed powodzią, a także przyciągałby turystów, czy miłośników przyrody. Hubert Żądło, wójt Bałtowa przyznaje, że pomysł na utworzenie zbiornika retencyjnego w gminie nie jest nowy i ma już ponad 20 lat. jednak dotychczas, żadnemu z włodarzy nie udało się go zrealizować. 

– Tak naprawdę „podpowiada” nam go sama przyroda. W czasie roztopów wiosennych, jeśli jest długa, śnieżna zima, czy też w czasie obfitych opadów deszczu, nieużytki te są zalewane i stoi na nich woda.  Taki zbiornik wpisywałby się również  krajobrazowo w naszą gminę – mówi Hubert Żądło, wójt Bałtowa.

Motywacją do działania  jest też fakt, że parokrotnie zalewany był już, znajdujący się w sąsiedztwie rzeki Kamiennej – bałtowski cmentarz, jak i inne obiekty usytuowane wzdłuż tych terenów. Nie bez znaczenia jest też sytuacja hydrologiczna gminy. 

– Gdy mamy gwałtowne opady atmosferyczne, to mamy dużo wody, natomiast później, gdy wraz z upalnym latem przychodzi susza, cierpimy na niedobór wody. Niewątpliwie zbiornik ten miałby nie tylko oddziaływanie przyrodnicze, wytworzyłby się specjalny mikroklimat, ale również wpłynąłby na poprawę wód gruntowych, ponieważ ta woda byłaby tu zatrzymywana – podkreśla wójt.

Hubert Żądło, wójt gminy Bałtów
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Przyznaje, że pojawił się też pomysł na utworzenie dużego zbiornika wodnego wspólnie z gminą Ćmielów, niestety „na przeszkodzie” stanęła „Natura 2000”.

– Rozmawiałem z burmistrz Joanną Suską, aby taki 300 hektarowy zbiornik wodny utworzyć pomiędzy Borią, a Lemierzami. Niestety  jedna z form ochrony, jaka przyszła do nas z całym dobrodziejstwem unii – Natura 2000, ogranicza nas i nie możemy utworzyć tam takiego zbiornika. Na terenach tych jest zbyt dużo cennych stanowisk przyrodniczych. Jak się okazało, po rozmowach z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska jest to  ponad 150 hektarów – wyjaśnia. 

Pojawiła się też propozycja, aby drugi zbiornik , około 40 hektarowy utworzyć na terenach od Bori, w kierunku Rudki Bałtowskiej. Niestety tam  również jest wiele cennych stanowisk przyrodniczych i utworzenie takiego zbiornika jest niemożliwe.

Trzecią możliwością są tereny od Rudki Bałtowskiej, w kierunku mostu na Lemierze i drogi powiatowej. W sumie 28 hektarów. 

– To byłby zbiornik przepływowy. Jest szansa na to, że na to Komisja  Europejska wyraziłaby zgodę. To nie jest łatwe zadanie. Zdaję sobie z tego sprawę, ale gdy stawałem przed innymi niełatwymi zadaniami i się udało. Mam świadomość, że jeśli nie rozpoczniemy procedury teraz, to nigdy jej nie zakończymy. Będziemy zawsze w takiej sferze gdybania, zastanawiania się, przemyśliwania. Musimy spróbować. Wielkie podziękowania należą się posłowi Andrzejowi Kryjowi, ponieważ dzięki jego inicjatywie spotkałem się  z Krzysztofem Wosiem, Zastępcą Prezesa Wód Polskich ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą. Żadne decyzje, czy zobowiązania jeszcze nie zapadły, natomiast określiliśmy ścieżkę działania, która da nam „zielone światło” na wykonanie tej inwestycji – tłumaczy wójt.  

Gmina Bałtów. Tereny w sąsiedztwie rzeki Kamiennej są systematycznie zalewane
fot. Marzena Gołębiowska/naOSTRO.info

Pierwszym z takich kroków jest stworzenie koncepcji zalewu przez uprawnioną firmę, która zajmowała się już w przeszłości tego typu budowlami, czy jest to możliwe z technicznego punktu widzenia: ukształtowania terenu, bliskości drogi wojewódzkiej. 

– Chcę porozmawiać z kilkoma przedstawicielami takich firm zanim prześlemy zapytania ofertowe na wykonanie koncepcji. Bez tego nie ruszymy dalej. Po tym będziemy wiedzieć w jakim punkcie jesteśmy, jakie byłyby koszty wykonanie takiego zbiornika, a także jaka mogłaby być jego wielkość. Realizacja zadania jest za duża do udźwignięcia przez gminę. Finansowania na pewno będziemy szukać w Wodach Polskich, które  poszukują terenów, w których można by gromadzić wodę.  Mają do tego odpowiednie narzędzia i kadrę. Nie bez znaczenia byłyby także  środki unijne, czy  udział województwa świętokrzyskiego. Jako gmina moglibyśmy partycypować w kosztach – tłumaczy wójt. 

Przeszkodą w utworzeniu zalewu  może być wykup gruntów. Tereny, na których miałby powstać zalew są własnością ok. 100 właścicieli, sytuacja części  z nich jest nieuregulowana.

– Taki zalew, to atrakcja, której w Bałtowie brakuje w tej chwili najbardziej. Myślę, że przyciągałby turystów o każdej porze roku. Dlatego warto spróbować – podsumowuje Hubert Żądło. 

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this