Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Powiększająca się strata, przedłużający się wybór dyrektora – dramat ostrowieckiego szpitala trwa!

24 miliony złotych, tyle może wynieść prognozowana strata szpitala pod koniec 2019 roku. O ponad 4 miliony złotych wzrosły w roku 2018 wynagrodzenia z tytułu tzw. kontraktów lekarskich w stosunku do roku poprzedzającego. To jeden z większych kosztów wygenerowanych przez szpital. Ostrowiecka placówka lecznicza wciąż funkcjonuje bez dyrektora naczelnego, po raz kolejny słyszymy o winie poprzedników, a pomysłu na ratowanie szpitala, jak nie poznaliśmy, tak nie poznajemy. Czy nowy dyrektor ZOZ-u okaże się uzdrowicielem, który wyciągnie znajdującą się w trudnej sytuacji powiatową placówkę? Zadania jakie przed nim staną, a także czas jaki straciło Starostwo na jego wybór, nie działa na korzyść ostrowieckiego szpitala i budzi niepokój mieszkańców, z których podatków utrzymywany jest szpital.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Podczas zwołanej na 29 kwietnia Sesji Rady Powiatu Ostrowieckiego po dłuższej przerwie pojawiła się Aldona Jarosińka, pełniąca obowiązki dyrektora naczelnego ostrowieckiej placówki leczniczej, która przedstawiła aktualne informacja o szpitalu w formie prezentacji.

– Wynik za 2018 rok, bo od tego należy zacząć, stał się wynikiem i stratą realną. To jest realny wynik po zbadaniu bilansu. Dzisiaj tylko czekamy na tak zwaną opisówkę, jeśli chodzi o biegłego rewidenta, ale to co państwu prezentowałam wcześniej, czyli prognozowany wynik, prognozowana strata dzisiaj on jest kwotą realną, czyli 16 552 264, 50 zł. To jest strata, którą należy zaakceptować za 2018 rok. Nie mam dla państwa korzystnych informacji na 2019 rok, ponieważ na podstawie podsumowania i bilansu za 2018 rok, na podstawie analizy finansowej i ekonomicznej biegłego rewidenta oraz przykro mi to mówić, ale złych podejmowanych decyzji zarządczych w 2018 roku lub ich po prostu brak, bo do tego też trzeba podejść racjonalnie, bez szybkiego, restrykcyjnego i głębokiego programu restrukturyzacyjnego prognoza wyniku będzie blisko 24 000 000 straty w tym roku. To jest zatrważające, co nas czeka – mówiła Aldona Jarosińska.

Na co zatem czeka Starostwo?

Jak twierdzi Aldona Jarosińska, prognozowana strata powstała na podstawie wszystkich decyzji, jakie podejmowane były w 2018 roku. Niektóre z nich były kosztowo związane z okresem jesiennym. O ponad 15 milionów zł w 2018 roku wzrosły koszty rodzajowe do roku 2017. O blisko 4 miliony wzrosły wynagrodzenia brutto wraz z narzutami (łącznie umowy zlecenia i umowy o pracę). Kwota pomniejszona została o wszystkie refundacje z NFZ-tu, które szpital może odzyskać. Kapitał ludzki zatrudniony w ZOZ, to nie tylko umowy zlecenia i stosunek pracy, czyli umowy o pracę, tylko również kontrakty lekarskie. Wzrost wynagrodzeń z tytułu tzw. kontraktów lekarskich w roku 2018, w stosunku do roku 2017, to ponad 4 mln zł.

Szkoda, że pełniąca obowiązki dyrektora nie rozwinęła tematu, ponieważ zastanawiającym jest skąd wzięły się tak duże wynagrodzenia dla lekarzy. Wśród pracowników szpitala, a także pacjentów, korzystających z usług ostrowieckiej placówki, krążą pytania, czy prawdą jest, że niektórzy z lekarzy pobierają pensje w wysokości kuriozalnych 40 tysięcy zł miesięcznie. Pozostałe koszty, które p.o. dyrektora przedstawiła podczas sesji – wydaja się przy tym naprawdę „drobnymi kwotami”.

O ponad 1,7 miliona złotych wzrosły także usługi medyczne obce w roku 2018, w stosunku do roku 2017.

– Tutaj też się nam pojawia kapitał ludzki, dlatego, że w tej pozycji kosztowej są umowy z lekarzami tzw. proceduralne, czyli generalnie taki lekarz ma umowę podpisaną z ZOZ-em, który przyjeżdża, jest tzw. operatorem, czyli wykonuje operacje, ma od tego procent naliczany, tak jak jest w umowie, czyli jeśli jest procedura oceniona na 10 tysięcy z NFZ-tu, to odpowiedni procent jest zawarty w tej umowie i to jest właśnie jego wynagrodzenie. Tutaj również na tej pozycji kosztowej, to są wszystkie koszty związane z wykonywaniem pewnych badań i zleceniem na zewnątrz tzn. albo nie ma szpital sprzętu, albo nie ma operatora, który by mógł takie badanie wykonać – tłumaczyła Aldona Jarosińska.

O ponad 560 tysięcy złotych wzrosły koszty zakupu sprzętu jednorazowego, o 212 tysięcy koszty, dotyczące leków i środków opatrunkowych, o ponad 147 tysięcy wzrósł zakup żywności, ponad 70 tysięcy wzrost usług obcych – dozór mienia, ponad 65 tysięcy złotych – wzrost usług obcych: transportowo-spedycyjnych, ponad 55 tysięcy – wzrost materiałów: odczynniki (wykonywanych było więcej badań), ponad 51 tysięcy wzrost z tytułu najmu i dzierżawy, ponad 33 tysiące wzrostu z tytułu zakupu materiałów biurowych (porównanie roku 2018 do roku 2017).

Koszty finansowe w 2018 roku: ponad 400 tysięcy zł zapłaconych odsetek z tytułu niepłacenia w terminie zobowiązań/faktur, 350 tysięcy złotych zapłaconych kosztów egzekucyjnych z tytułu nakazów zapłaty (tj. koszty obsługi długu), w lutym 2018 roku zaciągnięto pożyczkę w firmie Simens Finanse w celu uregulowania i spłaty zobowiązań wymagalnych (okres trwania pożyczki 5 lat) w wysokości 9,5 mln zł. Pożyczka w części została uregulowana.

Największą stratę wygenerowały oddziały: chirurgiczny, kardiologiczny, ginekologiczno-położniczy, laryngologiczny, a także SOR, chociaż różnice te w stosunku do straty innych oddziałów są praktycznie minimalne.

– Chciałam państwu pokazać, że nikt o te przychody w ZOZ-ie nie dbał. Bo proszę państwa wielkość kontraktów w 2018 roku w Ostrowcu była 83 797 074,00, w Sandomierzu prawie 88 998 148,93, a w Starachowicach 97 482 497,86. Teraz proszę zobaczyć różnicę na kontrakcie w 2018 roku, przy czym kontrakt na 2018 rok jest proszę państwa prognozowany w 2017 roku przez NFZ. NFZ przesyła pewne protokoły, gdzie można negocjować, powoływać się na wszystkie procedury, na ilość mieszkańców, bo jakie jest proszę państwa zaludnienie powiatu ostrowieckiego do starachowickiego. To jest kilka tysięcy osób. To jest po prostu niewiarygodne, że nikt z dyrekcji absolutnie nie pochylił się nad przychodami, bo gdyby tak było, to również wynik przy takim wzroście kosztów, by był o wiele mniejszy – stwierdziła Aldona Jarosińska.

Co się udało, a co nie?

Aldona Jarosińska „pochwaliła się” m.in., że udało się jej od 24 stycznia 2019 roku odkąd objęła to stanowisko, zmniejszyć stratę za luty 2019 roku o 838 633,86 zł w relacji do miesiąca stycznia 2019 roku, zmniejszyć stratę za marzec 2019 roku o 897 377,73 zł w relacji do miesiąca stycznia 2019, a w relacji do lutego o 62 743,87 zł. Udało się zoptymalizować i usprawnić przepływy magazynowe, obniżyć porozumienie z lekarzami o 500 pln/za osobę od miesiąca marca do maja 2019 roku. Pełniąc obowiązki chwali się także oszczędnościami w przedmiotowym okresie blisko 100 tys zł na wszystkich przetargach, dzięki wprowadzeniu narzędzi kontrolnych, zakończeniem i terminowym rozliczeniem inwestycji neurologii i sterylizatorni, usprawnieniem systemowym umów kontraktowych z grupą zawodową lekarzy, zorganizowaniem spotkań z POZ-tami poruszenie problematyki skierowań na SOR i na oddziały, pozyskaniem w formie korzystniejszej dzierżawy dwóch nowych „sztucznych nerek”, przeprowadzeniem procedury na zakup diatermii i rozstrzygnięciem przetargu, przeprowadzeniem procesu aktualizacji ponad 200 procedur niezbędnych do certyfikacji ISO, przewidzianej w ostatnim tygodniu maja br, pozytywnym przeprowadzeniem korekty dotyczącej błędów systemowych na stacji dializ – ostatecznie do odzyskania z NFZ ponad 600 tys. , opracowaniem projektu regulaminu zarządzania ryzykiem ZOZ w Ostrowcu Św. opracowaniem projektu Zarządzenia w sprawie powołania zespołu ds identyfikacji i oceny ryzyk, a także wprowadzeniem zarządzenia dotyczącego: odpłatnego transportu i katalogu badań wykonywanych na SOR.

Niestety Aldona Jarosińka nie wspomniała ani razy, że w ostrowieckim szpitalu pracuje od 3 lipca 2018 roku, w czasie od 3 lipca 2018 roku do 30 listopada 2018 – na stanowisku księgowej, od 1 grudnia 2018 do 23 stycznia 2019 – zastępca dyrektora do spraw finansowych. Aktualna tymczasowa dyrektor naczelna posiada także kilka pełnomocnictw. Od 3 grudnia 2018 roku – upoważnienie do potwierdzania zgodności z oryginałem kserokopii finansowej i kadrowej udostępnianej podmiotom zewnętrznym, od 13 grudnia 2018 roku – pełnomocnictwo do negocjowania i zawierania umów z płatnikiem świadczeń gwarantowanych, od 19 grudnia 2018 roku – pełnomocnictwo szczególne, na czas nieobecności Dyrektora naczelnego ZOZ w Ostrowcu Świętokrzyskim, pełnomocnictwo do reprezentowania ZOZ, składania w imieniu ZOZ oświadczeń woli i wiedzy, w przypadku oświadczeń woli rodzących dla ZOZ skutki finansowe wymagana jest uprzednia akceptacja tych skutków w drodze konsultacji telefonicznej lub e-mailowej. Od 24 stycznia Aldona Jarosińska pełni obowiązki dyrektora naczelnego ZOZ w Ostrowcu Św.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Pytania mieszkańców wciąż są zatem aktualne, czy pracująca w ostrowieckim ZOZ-ie od 3 lipca 2018 roku, najpierw na stanowisku księgowej, a później zastępcy dyrektora do spraw finansowych, Aldona Jarosińska nie wiedziała w jak trudnej sytuacji znajduje się ostrowiecka placówka? Czy alarmowała ówczesny Zarząd Powiatu, czy dyrektora naczelnego w formie pisemnej o tragicznej sytuacji placówki, a także ryzyku narastającego zadłużenia? Dlaczego dopiero od 24 stycznia 2019 roku na konferencjach prasowych i posiedzeniach rady powiatu ostrowieckiego, mówi o problemach z jakimi zmaga się placówka? Czy poprzednia Rada Społeczna szpitala była alarmowana prze Aldonę Jarosińska o możliwościach gigantycznego długu placówki, jeśli takie nieprawidłowości zauważyła? Czy w tym czasie były podejmowane próby renegocjacji kontraktów z NFZ-etem?

Nie wspomniała także o ustaleniach pokontrolnych Okręgowej Inspekcji Pracy w Kielcach.

Przypomnijmy, że pierwszą kontrolę przeprowadzono w okresie 22-30.01.2019 r. Czynności kontrolne dotyczyły przestrzegania przepisów prawa pracy w zakresie wypowiadania warunków pracy i płacy, oraz powierzenia pracownikom innej pracy na okres nie dłuższy niż 3 miesiące w roku kalendarzowym, wprowadzenie procedur dotyczących mobbingu, jak też prawidłowość wypłaty świadczeń osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

– W trakcie kontroli stwierdzono uchybienia dotyczące działań pracodawcy w zakresie: powierzania pracownikom innej pracy, sporządzania skierowań na badania profilaktyczne oraz funkcjonowania opracowanych procedur antymobbingowych. W związku z powyższym inspektor pracy skierował do pracodawcy wystąpienie zawierające 3 wnioski. ZOZ poinformował OIP w Kielcach o sposobie realizacji wydanych wniosków – tłumaczy Jan Jóźwik, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy ds. prawno-organizacyjnych.

Druga z kontroli przeprowadzona została w okresie 20-22.02.2019 r. Zakresem kontroli objęto zagadnienia dotyczące terminowości wypłacania wynagrodzenia za pracę oraz realizacji postanowień rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szkodliwych czynników biologicznych dla zdrowia w środowisku pracy oraz ochrony zdrowia pracowników zawodowo narażonych na te czynniki.

– Dokonane ustalenia były podstawą do wydania pracodawcy 9 decyzji administracyjnych w nakazie, 2 decyzji ustnych (wykonane w trakcie kontroli) oraz wniosku w wystąpieniu dot. terminowego wypłacania świadczeń ze stosunku pracy – tłumaczy Jan Jóźwik.

To wszystko działo się już pod okiem Aldony Jarosińskiej, pełniącej obowiązki dyrektora naczelnego.

Przyszłość ostrowieckiej placówki wymaga konkretnych działań!

– Jestem dalej optymistką, uważam, że jeśli już się dało tyle przychodów zwiększyć, naprawdę podziałaliśmy bardzo bardzo intensywnie, złożyliśmy dwa pisma i trochę się udało, ale to jest kropla w morzu absolutnie tego, co ten szpital potrzebuje – tłumaczyła Aldona Jarosińska, która twierdzi, że podejmowane przez nią decyzje zaczynają przynosić efekty. – Może nie duże, jakbyście się państwo spodziewali, ale jednak staramy się obniżać tę stratę. Natomiast główne założenia programu zna starosta, ja tylko z mojej strony mogę zapewnić, że nowy dyrektor naczelny, czy skorzysta z nowych założeń moich i tych analiz wszystkich, które ja przeprowadziłam, no to już od nowego dyrektora naczelnego będzie zależało, ale program zakłada o wiele mniejszą stratę niż tutaj, co państwu przedstawiłam i naprawdę obniżenie o bardzo dużo tej straty w ciągu dwóch lat – tłumaczyła pełniąca obowiązki dyrektora naczelnego.

Przy okazji pytania Mirosława Rogozińskiego, radnego powiatowego z Prawa i Sprawiedliwości, okazało się także, że jeszcze nie tak dawno uznany za przestarzały program naprawczy, przygotowany na zlecenie poprzedniego Zarządu Powiatu jest przedmiotem analiz dla pełniącej obowiązki dyrektora naczelnego ZOZ-u. Radny pytał czy prawdą jest, że część lekarzy złożyła wypowiedzenia i czy trwają zwolnienia wśród załogi. Jeżeli tak, jak to wygląda.

– Jak wiecie państwo w programie naprawczym, gdzie poprzedni Zarząd przyjął program naprawczy, tam bardzo dużo uwagi poświęcono obniżeniu wskaźnika wynagrodzeń do 60 procent. Jeśli umowa się kończy, to ona jest wygaszana, czyli nieprzedłużana. Natomiast jeśli jest taka potrzeba to ja ją przedłużam, na miesiąc, czy na dwa, bo nie wiem, jaki będzie program naprawczy przez nowego dyrektora wprowadzany, bo to jest najtańsza forma obniżania tego wskaźnika, tzn. krok do obniżania tego wskaźnika – informowała Aldona Jarosińska.

Wypowiedzenia złożyli kardiolodzy z umów kontraktowych, czyli tzw. dyżurowych (ich termin upływa z końcem maja).

Czeski film w ostrowieckim ZOZ-ie trwa w najlepsze! Jak długo będziemy musieli czekać na dyrektora, który poradzi sobie z sytuacją szpitala, podejmie konkretne działania, zmierzające do ratowania tej ważnej dla powiatu placówki?

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this