Znajdź nas na

FAKTY

Co się dzieje z bałtowskim GOPS-em! Pokrzywdzeni mieszkańcy proszą o interwencję!

Wiele emocji i pytań, co do kompetencji radnych z gminy Bałtów i ich wiedzy o Ustawie o samorządzie gminnym, wywołała dzisiejsza XII Sesja Rady Gminy w Bałtowie. Wiele tajemnic ujrzało także światło dzienne, jak chociażby bulwersująca sprawa rodziców Danuty Kopińskiej i Jerzego Kotarskiego, którzy dopiero odwołując się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wywalczyli prawo do przysługującego im świadczenia pielęgnacyjnego na rodziców. Jednak jak się okazało, nie tylko oni mieli problem z bałtowskim GOPS-em. Uchwała w sprawie przekazania skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wprowadzona została do porządku obrad właściwie w ostatniej chwili. Kto i dlaczego chce zamieść pod dywan nieprawidłowości w bałtowskim GOPS-ie?

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Wszystko zaczęło się 6 marca 2019 roku, kiedy to złożyłam wniosek o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na mojego tatę, Wacława Kotarskiego do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bałtowie. Nie wiedziałam ile wynosi to świadczenie. Nie dawałam sobie już rady ponieważ tata był leżący – miał 84 lata, 82-letnia mama również chorowała. Poprosiłam o pomoc, ponieważ zajmując się rodzicami, nie mogłam podjąć żadnej pracy. Opieka przy rodzicach wymagała poświęcenia się im 24 godziny na dobę. Po złożeniu tego wniosku dostałam decyzję z dnia 25 marca 2019, w której to kierownik GOPS, odmówił mi prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, za okres od 01.03.2019 do 20.03.2019 wnioskowanego na mojego tatę – relacjonuje Danuta Kopińska, mieszkanka Okołu.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

W dokumencie, wystawionym przez bałtowski Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej czytamy, że w dniu 6 marca 2019 roku do tutejszego Ośrodka wpłynął wniosek Danuty Kopińskiej o ustalenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, w związku ze sprawowaniem opieki nad niepełnosprawnym ojcem Wacławem Kotarskim. Aneta Czerwonka, kierownik GOPS-u powołuje się w nim na artykuł 17 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych. Według niego świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej przysługuje: 1) matce albo ojcu, 2) opiekunowi faktycznemu dziecka, 3) osobie będącej rodziną zastępczą spokrewnioną w rozumieniu ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, 4) innym osobom, na których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy ciąży obowiązek alimentacyjny, z wyjątkiem osób o znacznym stopniu niepełnosprawności – jeżeli nie podejmują lub rezygnują z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji.

W tym samym piśmie, kierownik GOPS-u przyznaje także, że rzeczywiście ojciec Danuty Kopińskiej jest niezdolny do samodzielnej egzystencji od 2009 roku. Jego żona, Stanisława, z uwagi na stan zdrowia nie była w stanie opiekować się niepełnosprawnym mężem. Codzienną, niezbędną opiekę nad niepełnosprawnym ojcem, sprawowała córka – Danuta Kopińska.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Dlaczego więc dla bałtowskiego GOPS-u sprawa jednoznaczna nie była?

– Zgodnie z wykładnią art. 17 ustawy o świadczeniach rodzinnych, nabycie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego uwarunkowane jest nie tylko sprawowaniem opieki nas niepełnosprawnym członkiem rodziny. Sam fakt opieki, stwarza jedynie predyspozycje do ubiegania się o przedmiotowe świadczenie. Kluczowe znaczenie ma okres, w jakim osobie wymagającej opieki, ustalono znaczny stopień niepełnosprawności. Zgromadzona w sprawie dokumentacja jednoznacznie wskazuje, ze znaczny stopień niepełnosprawności Pana Wacława Kotarskiego powstała po ukończeniu 25 roku życia. W tej sytuacji, nie ma zastosowania przytoczony powyżej zapis art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych – czytamy w decyzji z dnia 25 marca 2019, pod którą podpisała się Aneta Czerwonka.

Ostatecznie organ nie znalazł podstaw prawnych do przyznania wnioskowanego świadczenia, chociaż przyznał, że Danuta Kopińska sprawowała codzienną, kompleksową opiekę nad niepełnosprawnym ojcem, jednak nie spełniła wymogów formalnych ustawy.

– Z tym nie mogłam się zgodzić, bo nie zostawiłabym swoich rodziców w takim stanie. Odwołałam się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach. Po odwołaniu dostałam decyzję, która zupełnie w całości odrzuca decyzje z GOPS i przyznano mi świadczenie pielęgnacyjne za okres 20 dni. Kolegium stwierdziło, że wszystkie wymogi formalne spełniałam. Otrzymałam 1021,30 zł. Decyzja była ostateczna. Umówiła się na rozmowę z panem Hubertem Żądło wójtem Bałtowa, który poinformował mnie, że środki na świadczenie wypłacane są nie z budżetu gminy, a budżetu państwa. Środki zostały mi przelane – wspomina.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach uchyliło w całości decyzję organu I Instancji i przyznało Danucie Kopińskiej prawi do świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością sprawowania opieki nad niepełnosprawnym ojcem.

– Gdy pochowałam tatę, zajęłam się mamą, która też stanęła przed komisja orzekającą, bo jest po wylewie, udarze i poważnej operacji – usunięcia szyjki macicy. Na wszystko mam dokumenty medyczne. Dostała grupę inwalidzką. Złożyłam kolejny wniosek do GOPS-u 21 czerwca. Wniosek ten sam, co w przypadku taty, o ustalenie prawa do ustalenia świadczenia pielęgnacyjnego. Bulwersującym jest fakt, że mając całą wykładnię po pierwszej decyzji, którą Kielce mi przyznało na mojego ojca, złożyłam taki sam wniosek na mamę i znowy zderzyłam się z kierowniczką GOPS-u. Brakowało mi pieczątki GOPS-u żeby mieć dowód dla siebie, że taki wniosek złożyłam, a było to dosłownie tuż po godzinie 8.00, nagle za plecami ktoś się niespodziewanie do mnie odzywa. Później okazało się, ze była to pani kierownik GOPS-u, która zaprosiła mnie na rozmowę. Powiedziałam wtedy, że przepraszam bardzo, ale muszę podpisać dokumenty. Nie wiem w jakiej sprawie mnie pani wzywa, ale przyjdę. Poinformowała mnie, że chce ze mną porozmawiać o kwestii spornej mojego ojca – konkretnie o decyzji. Powołałam się na dokumenty jakie otrzymałam z Kolegium i stwierdziłam, że nie mamy o czym rozmawiać. Pani powiedziała mi, że w takim układzie dostanę decyzję odmowną. Nawet nie wiedziała na kogo i jaki wniosek złożyła, a już wiedziała jaka będzie decyzja? Zatrzęsłam się, wyszłam i obiecałam, że się odwołam raz jeszcze – wspominała podczas sesji, a także tuż po niej, w rozmowie z nami, Danuta Kopińska.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Mieszkanka Okołu umówiła się na spotkanie z wójtem, ponieważ zbulwersowało ją zachowanie kierownik GOPS-u.

– Jak człowiek na takim stanowisku może się w ten sposób zachować – pyta mieszkanka.

Tego samego dnia, 24 czerwca, napisała skargę na Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bałtowie do Wójta Gminy Bałtów, prosząc o zajęcie w przedmiotowej sprawie stanowiska, a także przeprowadzenie kontroli wydawanych decyzji, dotyczących przyznawania świadczeń oraz wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec podległego pracownika.

Radnych gminy Bałtów nie przekonało ani stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ani historia Danuty Kopińskiej. Uchwałą z dnia 24 lipca 2019 roku uznali skargę na działalność Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bałtowie za niezasadną. Pod projektem uchwały podpisał się Leszek Smoliński.

– Chcieliśmy aby przeprowadzono kontrole w GOPS-ie. Nie zgadzamy się na takie traktowanie jako obywatela gminy Bałtów. Bo to może dotyczyć nas wszystkich. Dziś jesteśmy zdrowi, jednak starość będzie dotyczyła nas wszystkich. Nie uciekniemy przed nią. Nikt z nas nie chciałby zostać tak potraktowany. Dlatego też przyszliśmy na dzisiejszą sesję. Nie chcemy, aby nasze sprawy, a także sprawy innych mieszkańców gminy, zostały zamiecione pod dywan – dodaje Danuta Kopińska.

Przypomnijmy, że Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bałtowie od 01.01.2015 do 22.08.2019 ( na przestrzeni czterech lat) wydał łącznie 11 rozstrzygnięć dotyczących świadczenia pielęgnacyjnego, w tym: 8 decyzji przyznających prawo do świadczenia i 3 decyzje odmawiające prawa do świadczenia pielęgnacyjnego.

Okazało się, że nad skargą złożoną przez Danutę Kopińską pochyliła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy w Bałtowie, która uznała ją za zasadną. Jednak chwilę później komisje łączone uznały, że skarga jest bezzasadna.

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Nasza wiedza jest za mała, a do końca ja jeszcze nie jestem pewny, czy rada, do której to odesłano jest właściwym adresatem. Czy to nie jest po prostu, tylko i wyłącznie sprawa wójta – próbował oponować Jerzy Gierczak, radny „Przełomu Bałtowskiego”.

Wątpliwości radnego rozwiał Hubert Żądło.

– Aby rozwiać wątpliwości pana radnego Jerzego Gierczaka chciałem przedstawić Rozdział XII paragraf 103, Statutu Gminy Bałtów przyjęty nie przez kogo innego, jak przez państwa radnych. Zasady i tryb działania Komisji skarg, wniosków i petycji rady gminy w Bałtowie. Rada powołuje ze swojego grona stałą komisję do rozpatrywania skarg na działania wójta i kierowników gminnych jednostek organizacyjnych oraz wniosków i petycji kierowanych do rady. Kierownik GOPS-u jest kierownikiem gminnej jednostki organizacyjnej – tłumaczył Hubert Żądło, wójt Bałtowa.

W skład wspomnianej przez wójta komisji wchodzą przedstawiciele wszystkich klubów. Rozpoznanie skargi i wniosku przez komisję obejmuje: analizę treści skargi i wniosków, przeprowadzenie czynności wyjaśniających , przygotowanie dla rady projektu uchwały wraz z uzasadnieniem.

– Komisja powinna przedstawić swoje stanowisko radzie, na sesji nie na wspólnym posiedzeniu komisji. Pierwotnie Komisja do tego uprawniona zajęła stanowisko, że skarga jest zasadna. Na posiedzeniu komisji wspólnych, że bezzasadna. Skąd taka rozbieżność – pytał wójt.

Ostatecznie za przekazaniem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zagłosowało 12 radnych. Jeden wstrzymał się od głosu.

– O nierządne królestwo i zginienia bliskie, Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość Ma miejsca, ale wszytko złotem kupić trzeba! Adresuje to do radnych Przełomu Bałtowskiego. Zastanówcie się do czego zmierzacie. Jak rządzicie! Czy taka sytuacja z tą panią, to powinna mieć miejsce? Gdzie tu prawo? A Wy co robicie? Od czego wy jesteście? Wybrani byliście większością głosów. Ten wójt, którego tak opluwacie i wszystko na niego, i wszystko jest sprawą wójta, był wybrany większością głosów. Co z nim zrobiliście? Daliście mu najtańsze uposażenie! Cały kraj się z was śmieje – podsumowała słowami Jana Kochanowskiego z Odprawy Posłów Greckich nietypową sytuację i zachowanie radnych Halina Szczykutowicz z Rudki Bałtowskiej.

Kierownik bałtowskiego GOPS-u aktualnie przebywa na zwolnieniu. Do tematu powrócimy.

1 Comment

1 Comment

  1. Felice123

    Wrzesień 1, 2019 at 07:01

    Czyżby kierownikowi GOPS w Bałtowie nie była znana tak treść, jak i skutki prawne wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21.10.2014 r., który orzekł o niezgodności art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych z Konstytucją, a konkretnie z art. 32, w zakresie w jakim różnicowałby on prawo do świadczenia pielęgnacyjnego osób sprawujących opiekę nad osobą niepełnosprawną po ukończeniu przez nią wieku określonego w tym przepisie ze względu na moment powstania niepełnosprawności ?
    Czyż to nie ten – niezgodny z Konstytucją – art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych, zaważył na odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego ?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

Ponad 900 podpisów za referendum w sprawie odwołania rady gminy w Bałtowie!

FAKTY

Poseł Michał Cieślak zapewnia, że pracuje nad dużą inwestycją dla regionu!

FAKTY

W Miłkowskiej Karczmie żyją w epicentrum smrodu! Zebrali się, aby porozmawiać o problemie!

FAKTY

Marcin Jabłoński: Ostrowiecki Cech ma 257 lat tradycji, lecz musi iść z duchem czasu! [ZDJĘCIA]

FAKTY

Reklama
Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this