Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Prywatny przedsiębiorca w trybie wyborczym „pozywa” Radio Kielce! Sąd uznaje wniosek za bezzasadny!

– Generalnie w ocenie sądu wniosek nie zasługuje na uwzględnienie – odczytywała wczoraj sporządzone na piśmie uzasadnienie Edyta Sikorska, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach. Tym samym zakończyła postępowanie wobec złożonego w trybie wyborczym przez Spółkę DLF Invest, wniosku. Sąd uznał, że pozwanie rozgłośni Radia Kielce, jest w trybie wyborczym bezzasadne. Spółka nie była bowiem żadną ze stron w referendum.

fot. Anna Głąb/Radio Kielce

Nie wiadomo, jakie przesłani kierowały Spółką DLF Invest, że poczuła się stroną referendum lokalnego, jakie odbyło się w minioną niedzielę, 24 listopada w gminie Bałtów. Wiadomo natomiast, że Spółka pozwała w trybie wyborczym Radio Kielce, opierając się na materiale, jaki dla rozgłośni przygotowała Emilia Sitarska, dziennikarka kieleckiej rozgłośni. Wiadomo także, że mieszkańcy się zmobilizowali i licznie przybyli do urn wyborczych. Uzyskano wymaganą frekwencję, a referendum jest wiążące.

Radio Kielce tuż po ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy w Bałtowie opisywało nastroje panujące w gminie przed niedzielnym referendum. Wśród kilkunastu nagrań, znalazło się i to, w którym wypowiadała się Aneta Kudas, sołtys Maksymilianowa, która opowiadała o zasłyszanych od mieszkańców, niepokojących ją sygnałach.

W artykule z dnia 20 listopada, jaki ukazał się na stronie rozgłośni, pojawiła się bowiem informacja, że:

„Oprócz anonimów, mieszkańcy Bałtowa zwracają uwagę także na inne sytuacje. Jak mówi Aneta Kudas, sołtys Maksymilianowa, pracownicy kompleksu turystycznego i powiązanych z nim firm, są zastraszani przez swoich pracodawców. Z tego powodu też mieszkańcy wsi są podzieleni.

– Pracownicy na piśmie otrzymali informację, że jeśli ktoś z rodziny będzie brał udział w referendum, to pracownik straci pracę – informuje Aneta Kudas.”

To właśnie tą wypowiedzią poczuł się urażony m.in. Filip Lichota, o czym poinformował m.in. na stronie internetowej, należącego do Spółki DLF Invest – Radia Ostrowiec.

Dziś już wiemy, że wniosek został oddalony przez sąd.

– W ocenie sądu już samo uzasadnienie wniosku świadczy bowiem o tym, iż wnioskodawcy w istocie chodzi o to, iż kwestionowana publikacja narusza wizerunek firmy, czyli Spółki z. o.o. DLF Invest w Bałtowie i naraża ją na potencjalne szkody. Świadczą o tym słowa uzasadnienia, to w cudzysłowie „insynuacje, które zawiera zarówno artykuł, jak i cytowane w nim wypowiedzi pani Anety Kudas są wielce krzywdzące dla wnioskodawcy i stawiają go jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą w złym świetle.” Jak również kolejny fragment uzasadnienia wniosku o tym świadczy, również w cudzysłowie „budowana przez lata marka Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego została przez opisane wyżej wypowiedzi narażona na szwank i na trudne w tym momencie do oszacowania straty, co najmniej wizerunkowe, a wielce możliwe, że także finansowe”. W takiej sytuacji w ocenie sądu wnioskodawcy nie przysługuje droga sądowa w trybie wyborczym, obligującym do niezwłocznego rozpatrzenia wniosku, a ewentualnie droga zwykłego procesu cywilnego o zadośćuczynienie czy odszkodowanie , w którym to procesie zostanie rozpatrzona zasadność złożonego, o ile oczywiście zostanie złożony, pozwu. Oczywiście po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, zawnioskowanego przez obie strony. Wnioskodawca sam stwierdza przecież w uzasadnieniu wniosku, iż podawanie niezgodnych z prawdą faktów szkodzi mu wprost, jako podmiotowi niezwiązanemu bezpośrednio z tocząca się kampanią referendalną. Nadto z zeznań prezesa zarządu wnioskodawcy złożonych na rozprawie w dniu dzisiejszym wynika, że Filip Lichota w żaden sposób nie był związany z referendum przeprowadzonym w Bałtowie w dniu 24 listopada 2019 roku, ani z kampanią referendalną. Podkreślił natomiast, iż uważa, że„artykuł szkodzi mojej firmie, a ja się z firmy utrzymuję, więc szkodzi także mnie, jako osobie fizycznej”. Tu cytat oczywiście był pana Lichoty. Z powyższych względów wniosek podlegał oddaleniu – wyjaśniła Edyta Sikorska, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach.

– Myślę, że to był jedyny słuszny wyrok w tej sytuacji – komentuje krótko Aneta Kudas, sołtys Maksymilianowa.

Powtórzymy za słowami jednego z oświadczeń wydanych przez Towarzystwem Dziennikarskim:

„ Kiedy wyrzucają z imprezy innego dziennikarza masz obowiązek wyjść z nim razem. Kiedy jutro wyrzucą ciebie, nie będziesz sam”!

Za użyczenie materiału dźwiękowego i fotograficznego dziękujemy rozgłośni Radia Kielce.

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

Małgorzata Ślusarz: Przeszło dwa lata pielęgniarki w ośrodku zdrowia w Waśniowie były poniżane, traktowane w nieodpowiedni sposób!

FAKTY

Radni z Klubu PiS: Jesteśmy na granicy miasta prezydenckiego! Opozycja przeciwko absolutorium dla prezydenta!

FAKTY

Wakacje 2020: euro tańsze nie będzie!

FAKTY

Mieszkańcy powiatu ostrowieckiego postawili na Andrzeja Dudę!

FAKTY

Reklama
Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this