Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

Przejmą drogi powiatowe, ale na dobrych warunkach!

Nie tak dawno miasto Ostrowiec Świętokrzyski przejęło od powiatu ostrowieckiego w zarządzanie ok. 40 km dróg powiatowych. Podczas sesji Rady Powiatu Ostrowieckiego z 7 marca pojawiła się informacja, że z podobną propozycją Starostwo wyjdzie do poszczególnych samorządów w powiecie ostrowieckim. Jak się okazuje nie wszystkim włodarzom ten pomysł na warunkach zaproponowanych przez Starostwo – odpowiada. Zwracają uwagę, że nie stać ich na utrzymywanie dróg powiatowych, a sprzęt jakim dysponują, bądź jego brak, nie pozwoli na prawidłowe wykonywanie zadań z zakresu utrzymania dróg. Czy powiat szuka oszczędności kosztem budżetów gmin?

fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o drogach publicznych, do dróg powiatowych zalicza się drogi stanowiące połączenia miast, będących siedzibami powiatów z siedzibami gmin i siedzib gmin między sobą. Zgodnie z art. 4 ustawy o samorządzie powiatowym, powiat wykonuje określone ustawami zadania publiczne o charakterze ponadgminnym m.in. w zakresie transportu zbiorowego i dróg publicznych. Włodarze poszczególnych gmin powiatu ostrowieckiego, z którymi udało się nam porozmawiać nie do końca przekonani są co do słuszności przejmowania przez ich gminy w zarządzanie dróg powiatowych. Podkreślają jednak, że są otwarci na rozmowy. Olbrzymią rolę odgrywają także sprawy finansowe.

– Tak naprawdę w tej propozycji przejęcia dróg powiatowych wszystko zależy od warunków i możliwości finansowych, warunków gminnych, u nas dróg powiatowych jest 68 kilometrów. Na 5 kwietnia 2019 r zwołała Pani Przewodnicząca Rady Miejskiej w Ćmielowie posiedzenie wszystkich komisji stałych, czyli wszystkich radnych. Bo to oni będą podejmować takową decyzję. Będą się posiłkować moimi pracownikami merytorycznymi w wydziału inwestycji, bo to jest dość trudne zadanie do wykonania w świetle tego, co jest w zasobach gospodarki komunalnej. Ludzie do pracy by się znaleźli nie mam wyposażenia sprzętowego. Sprzęt jest stary, psuje się . Mam obawy, że nie zostałoby to tak wykonane, jak oczekiwaliby tego mieszkańcy. To jest duży ciężar odpowiedzialności, jeśli chodzi o drogi powiatowe. Rozmawiam z wójtami z Bałtowa, z Waśniowa, z Kunowa też nie są do końca zdecydowani na „tak”. Kwestia argumentów i dotacji z tego tytułu finansowej, jaką by powiat przekazał. Kwestia za ile? – tłumaczy Joanna Suska, burmistrz gminy Ćmielów.

Podobnego zdania i w bardzo podobnym tonie wypowiada się Lech Łodej, burmistrz gminy Kunów:

– My liczyliśmy na wsparcie i pomoc powiatu. Dokładamy do dróg z własnych pieniędzy. Nie możemy przejąć w utrzymanie tych dróg powiatowych, jakie przebiegają przez naszą gminę i nasi radni też się na to nie zgodzą. Finansowo jest to nie do przeskoczenia. Studzienki na ulicy chociażby Warszawskiej, która też jest drogą powiatową są straszne. Kiedyś jakiś kierowca podczas jazdy wyrwał taką studzienkę, dobrze, że nikogo na chodniku nie było, bo mogłoby się to skończyć tragicznie. Do tej pory wspieraliśmy się ze Starostwem Powiatowym w Ostrowcu Św. Priorytetem była dla nas ulica Kaznodziejska bo była bez chodnika, oświetlenia, z niebezpiecznym zakrętem, na którym dochodziło do wypadków. Drogę udało się wyremontować. Z naszej strony, jako gminy zawsze jest dobra wola i chęć współpracy. Już szykujemy 20 tys. naszego 10 procentowego wkładu własnego na drogę powiatową w stronę Prawęcina, w ramach przyznanej powiatowi promesy. Chcemy też wyremontować ulicę Wiatraczną i jak nam wystarczy pieniędzy, to chociaż fragment tej niechlubnej ulicy Warszawskiej. Przejąć w utrzymanie 60 km dróg, remontować je odkrzaczać, kosić, poprawiać przepusty, na to nas po prostu nie stać. A jeszcze był taki pomysł, żeby przejąć te sprawy formalne, dokumentacyjne, gdzie urzędnik nasz musiałby pilnować tych dróg. Na nowych pracowników pieniędzy nie ma, a Ci którzy są, mają naprawdę dużo swoich zadań, bo gmina się inwestycyjnie bardzo mocno rozwija, mamy mnóstwo inwestycji drogowych uruchomionych – podsumowuje Lech Łodej, burmistrz gminy Kunów.

O tym, że utrzymanie dróg powiatowych jest ponad możliwości gminy mówi także wójt gminy Waśniów, Krzysztof Gajewski.

– Pewnie, gdyby pieniądze pokrywały te wszystkie rzeczy, które są do realizacji przez podmiot samorządowy, to myślę, że w wielu aspektach byłoby to do przyjęcia. W sumie pomysł jest dobry zarządzania tymi drogami. My nie podjęliśmy jeszcze decyzji, analizujemy całą sytuację. Przeanalizowaliśmy sobie trzy, cztery lata wstecz jakie nakłady szły na drogi, jaka jest u nas zima, ponieważ mamy szczególny teren – pagórkowaty. Mamy także największą sieć dróg, bo aż 80 kilometrów. Często się tak zdarza, że na polach nie ma śniegu, a na drogach ten śnieg leży, wszystko przez zaniżenie terenowe. Trzeba używać wtedy dużego sprzętu, żeby to wszystko utrzymać. Tym bardziej, że my mamy bardzo dużo dróg gminnych, prawie 170 km swoich dróg i jeszcze miałoby nam do tego dołączyć 80 km dróg powiatowych?Kolejna rzecz to temat inwestycji, utrzymania dróg w aspekcie remontów cząstkowych, koszenia trawy, utrzymania poboczy. Wiemy jakie mamy koszty jeśli chodzi o koszenie chociażby i ile razy musimy na drogach gminnych kosić. Gdybyśmy otrzymali pokrycie na środki, to jest to dobry pomysł. Natomiast w przypadku, gdy te środki będą ograniczone i trzeba dokładać do tego, wiadomo, że jest to już problem. Pan przewodniczący rady Gminy Waśniów prosił mnie, aby zwołać wszystkie komisje rady, a propozycję przedłożyć na komisjach rady. Chciałbym, aby nasi radni zapoznali się z propozycją, a podjęta przez nas decyzja nie była pochopna. Radni muszą wiedzieć, jakie umowy, porozumienia, a także na jakich zasadach będziemy z powiatem współpracować. Jest to bardzo rozległy temat i u nas wstrzymujące jest nie mamy zakładu komunalnego, czy swoich służb w przeciwieństwie do miasta Ostrowca Św. My swoimi siłami tego nie zrobimy, takie prace trzeba będzie po prostu zlecać – podsumowuje Krzysztof Gajewski.

Hubert Żądło, wójt gminy Bałtów, zwraca uwagę, że jego gminy nie stać na dokładanie środków z budżetu na utrzymanie dróg powiatowych.

– Pomysł jak najbardziej jest dobry, jeśli pójdą za tym odpowiednie środki. Na chwilę obecną środki, jakie przedstawił mi powiat nie są współmierne do nakładów, jakie potrzebujemy na drogi na terenie powiatu. Jest ich około 40 km. Na razie otrzymaliśmy wstępną propozycję, ale już się wypowiedziałem, że odśnieżanie i wykaszanie poboczy jak najbardziej tak, ale nie za stawki obecnie zaproponowane. Obecnie gmina Bałtów jest po podsumowaniu akcji zimowej i wydaliśmy na drogi powiatowe 80 tys zł,.Propozycja powiatu jest taka, żeby odśnieżać to za 55 tys zł. Nie zgodzimy się na taką propozycję. Nie damy rady zmieścić się w takiej kwocie. W sytuacji, gdy mówiąc kolokwialnie „nas zasypie” i ktoś będzie miał pretensje, a odpowiedź będzie prosta: „wójt przejął, to jest zadanie wójta”. Gmina gminie nie jest równa. O ile miasto Ostrowiec Św. ma na swoim terenie ok. 40 km dróg powiatowych, chciałem przypomnieć, że te drogi zostały w ostatniej kadencji w dużym zakresie wyremontowane i przebudowane: ulica Chrzanowskiego, ulica Samsonowicza, ulica Polna, ulica Iłżecka, to są nowe drogi. W sytuacji wielkości miasta i budżetu miasta, może sobie ono na to pozwolić, a gminy takie jak Bałtów, niestety nie. Gdy mam propozycję na wszystko, czyli odśnieżanie, koszenie, oznakowanie poziome i pionowe, a także remonty cząstkowe 100 tys zł, to jest to nie do przyjęcia i zrealizowania – podsumowuje Hubert Żądło.

Nie udało się nam porozmawiać z Jerzym Murzynem, wójtem Bodzechowa. Jak tylko otrzymamy od niego odpowiedź, do tematu powrócimy.

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this