Znajdź nas na

Subscribe

PO GODZINACH

Śladami historycznego Bałtowa! O czym szumią parkowe buki? [FOTO]

„(…) w pięknych salach i komnatach pałacu mieszczą się cenne sprzęty, gobeliny, starożytne zbroje i portrety (…)” – tak na początku XX wieku ksiądz Jan Wiśniewski opisywał wyposażenie bałtowskiego pałacu. Dziś ze skupowanego przez pół wieku najpierw przez księcia Aleksandra, później także jego syna – Ksawerego bogatego i starannie dobranego wyposażenia: obrazów, grafik rzeźb, broni, mebli, numizmatów, ceramiki, zegarów, czy wyrobów jubilerskich z różnych kruszców – przetrwało bardzo niewiele. Odpadające tynki, zniszczona elewacja, ramy po kryształowych lustrach, rozpadające się kominki, pozbawione parkietu sale, schody bez balustrad, świadczą o końcu pewnej epoki. O historii bogatego rodu szumią już tylko drzewa w przypałacowym parku. Losy dawnego, nieskomercjalizowanego Bałtowa podczas ubiegłotygodniowego spaceru przypomniała także Monika Bryła-Mazurkiewicz, prezes Centrum Krajoznawczo-Historycznego imienia profesora Mieczysława Radwana w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Uczestnicy sobotniego (14 sierpnia) spaceru po Bałtowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Po raz pierwszy w tym roku Centrum Krajoznawczo-Historyczne imienia profesora Mieczysława Radwana w Ostrowcu Świętokrzyskim zaprosiło na spacer po gminie Bałtów. 

– Spotykamy się w Bałtowie po raz pierwszy, ale nie ostatni. Nie ukrywam, że powrót do tego miejsca jest dla mnie zawsze olbrzymią przyjemnością. Wiele lat temu pisałam pracę magisterską właśnie o właścicielach Bałtowa, o jednej z rodzin i wtedy się w tej miejscowości zakochałam.  Ze względu na ograniczenia czasowe zaprosimy na krótszą wersję w spacerku, choć w zanadrzu mamy już spacer dla bardziej zaawansowanych uczestników naszych wędrówek. To będzie taki spacerek przez historię, zaczniemy od czasów najdawniejszych, a skończymy na współczesności. Skupimy się na tym co najpiękniejsze i najciekawsze, oddalając się od tego, co komercyjne. Opowiemy też o przyrodzie, bo pokażemy przypałacowy park, będzie też mowa o pomnikach przyrody i dwóch rezerwatach przyrodniczych, jakie mamy na terenie tej miejscowości w powiecie ostrowieckim. Zwrócimy też uwagę na przełom rzeki Kamiennej, który jest bardzo malowniczy, odwiedzimy również starą osadę młynarską – wyjaśniała Monika Bryła-Mazurkiewicz tuż przed spacerem.

Bałtów zapisywany był niegdyś jako Bałutow, Baluthow, Bałutów. Nazwa ta pochodzi od jego legendarnego założyciela Baluta. Część osób, która zajmuje się nazewnictwem uważa, że być może nazwa tej miejscowości pochodzi od słowa baltas, co oznacza kolor biały i nawiązuje do białego koloru skały wapiennej. Inni badacze podkreślają, że nazwa miejscowości może pochodzić od wyrazu bełt – czyli wiru w wodzie, a tych w rzece Kamiennej nigdy nie brakowało. 

–  Pierwsze ślady działalności człowieka pochodzą z okresu paleolitu. Mamy wiele takich miejsc w okolicach Bałtowa, w których osiedlali się ludzie. W neolicie ta gęsta sieć osadnicza zaczyna się nam rozrzedzać, a mieszkańcy tych terenów przenoszą się na tereny żyznej Wyżyny Opatowskiej. To czas, gdy ludzie rezygnują ze zbieractwa, z gospodarki łowieckiej, z rybołówstwa, na rzecz  gospodarki rolno-hodowlanej. Pierwsze pisemne wzmianki o miejscowości pojawiają się w XIV wieku, a dokładnie w dokumentach  z 1326 roku. Kolejna informacja o miejscowości, już bardziej obszerna pochodzi z „Księgi uposażeń diecezji krakowskiej” autorstwa księdza Jana Długosza. Według jego relacji w Bałtowie istniał drewniany kościół parafialny pod wezwaniem św. Andrzeja, wiemy, że są pola kmiecie, ogrody, jedno pole wojskowe. Z łanów kmieci, karczem i folwarku kościół pobierał dziesięcinę w wysokości 10 grzywien. We wsi było wtedy 20  garncarzy. Wynika z tego, że był to prężny ośrodek garncarstwa. Wspomniany jest także kolator kościoła Warsz herbu Rawa – mówiła prezes Centrum. 

Monika Bryła-Mazurkiewicz, prezes Centrum Krajoznawczo-Historycznego imienia profesora Mieczysława Radwana w Ostrowcu Świętokrzyskim fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Ważnym obiektem w życiu mieszkańców był kościół, który jak podkreśla Monika Bryła-Mazurkiewicz zawsze zajmował ważne miejsce w historii naszego kraju. Pierwsze wzmianki o miejscowościach na ogół zawsze dotyczą kościołów i parafii. Na historię Bałtowa składają się losy kilku kościołów. Pierwszy z nich – drewniany, zbudowany został na wzgórzu pałacowym. Dziś już nic z niego nie pozostało. Kościół doszczętnie się spalił. W miejscu aktualnego kościoła znajdowała się kaplica garncarzy, która po pożarze kościoła została podniesiona do rangi kościoła parafialnego, który funkcjonuje od XVIII wieku. 

– Kapliczka wystawiona przez garncarzy powstała około 1620 r. u podnóża wzgórza pałacowego.  Z uwagi na swe niewielkie rozmiary kapliczka została wkrótce powiększona przez właścicieli dóbr. Jej rozbudowę rozpoczął książę Aleksander Zasławski, zmarły w 1629 r., a zakończył około 1640 r. Samuel Ossoliński. Rozbudowana kaplica posiadała trzy ołtarze: główny i dwa boczne. W ołtarzu głównym była umieszczona słynąca z cudów gliniana figurka Matki Bożej Śnieżnej, ozdobiona złotymi i srebrnymi wotami oraz klejnotami.  Wykonał ją garncarz Wawrzyniec ze Lwowa. Podobno za jej wstawiennictwem doszło do kilku cudownych uzdrowień. W jednym ołtarzu bocznym znajdował się obraz św. Antoniego Padewskiego, w drugim obraz przedstawiający zwiastowanie NMP. Gdy w 1729 r. z trudem odbudowana świątynia spłonęła, kaplica awansowała do roli kościoła parafialnego. 21 października 1743 r. została konsekrowana pw. Matki Bożej Bolesnej przez ks. bpa Mikołaja Kunickiego. W 1786 r. na zgliszczach kościoła św. Andrzeja zbudowano kaplicę zwaną dziś pałacową, w której ks. bp Adam Prosper Burzyński na prośbę hr. Jana z Dukli Małachowskiego pozwolił odprawiać w pewne dni Msze Święte. Z kolei w kościele, zapewne w wielkim ołtarzu umieszczono niewielki olejny obraz nowej patronki Matki Bożej Bolesnej, który zasłonił znajdującą się tam glinianą rzeźbę, uważaną dotąd przez lud za cudowną. Władze duchowne nie podzielały zdania parafian, co do niezwykłej mocy figurki i zakazały jej ekspozycji. W 1746 r. rzeźba została wyjęta ze swego miejsca z wielkiego ołtarza i poddana badaniom w Krakowie. W 1748 r. ks. Cyprian Józef Langi, archidiakon zawichojski wizytujący kościół w Bałtowie, zwrócił parafii wota i klejnoty, którymi była ozdobiona rzeźba i mocą dekretu zakazał proboszczowi, wikarym i kaznodziejom pod karą interdyktu wspominać rzekomo cudowną rzeźbę i łaski uzyskane przy jej odwiedzaniu. Z biegiem lat pamięć o figurce zatarła się –  przypomina Monika Bryła-Mazurkiewicz. 

Ołtarz główny kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej w Bałtowie
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

U schyłku XIX w. kościół bałtowski stał się zbyt mały  dla potrzeb rozległej parafii. W 1894 r. ks. Teofil Banaszkiewicz rozpoczął starania o jego powiększenie i przystąpił do gromadzenia funduszy na ten cel. Plany rozbudowy świątyni wykonali Konstanty Wojciechowski i Zygmunt Hendel. Po przeniesieniu ks. Banaszkiewicza do Szewny, dzieło przebudowy kościoła kontynuował ks. Ludwik Olsiński. Prace budowlane ruszyły w 1904 r. Przy stawianiu obiektu wykorzystano duże partie wcześniejszej budowli. Wydłużono istniejący kościół i wzbogacono go o dwie boczne kaplice. Od strony skarpy dobudowano prezbiterium i dwie zakrystie, a od wschodu wzniesiono fronton. Postawiono dwie wieże, a dach pokryto blachą. Po zakończeniu prac budowlanych w 1909 r. zburzono starą dzwonnicę, przenosząc dzwony do wież. 

– Robotami osobiście kierował ks. Ludwik Olsiński, który 2 września 1908 r. poświęcił kościół „w nowym kształcie i układzie”. Tak stoi on do dziś, a jego centralną część stanowi dawna kaplica Matki Bożej Śnieżnej – przypomina prezes Centrum.

Ruiny kaplicy przypałacowej. Krzyż, górujący nad malowidłem Golgoty znajduje się dziś w kościele parafialnym
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

W jednej z naw kościoła znajduje się  krzyż, przeniesiony  z będącej dziś ruiną,  kaplicy przypałacowej.  Warto zwrócić także uwagę na rzeźbę Matki Bożej Bolesnej, która znajduje się w ołtarzu głównym, trzymającą na rękach Jezusa zdjętego z krzyża, uwagę przykuwa obraz przedstawiający Golgotę, który pochodzi z XVII wieku, a postaci uwiecznione na płótnie przedstawione są w strojach polskich. Mamy także pięknie zachowane stalle (drewniane ławki) z herbami dawnych właścicieli.

Cmentarz parafialny z najstarszymi nagrobkami proboszczów i współwłaścicieli Borii
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Na trasie spaceru znalazł się także cmentarz parafialny, który powstał na początku XIX wieku. Odnotowany jest w inwentarzach z lat XX. Zachowały się na nim nagrobki z połowy XIX wieku. Dwa zniszczone nagrobki księży i dwa współwłaścicieli Borii.  To co przykuwa uwagę to także, znajdująca się na cmentarzu kaplica Druckich-Lubeckich. To kaplica wybudowana w 1914 roku przez księdza Władysława Fudalewskiego, podobno jako grobowiec, choć sam sporządził odręczny testament i kazał pochować się w Kunowie. Został zamordowany 5 grudnia 1918 roku na plebanii.  

Monika Bryła-Mazurkiewicz przypomniała także opis Bałtowa z 1938 roku, widziany oczami  proboszcza z kościoła parafialnego w Bałtowie, księdza  Józef Drabowicza,  opublikowany na łamach religijno-społecznego tygodnika „Siewca Prawdy”.

 

Uczestnicy sobotniego spaceru krajoznawczo-historycznego w Bałtowie na tarasie bałtowskiego pałacu
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– „(…) Dawno już zbierałem się coś napisać z życia mieszkańców Bałtowa, tego podobnego do amerykańskich, polskiego kanionu. Rzeka Kamienna wyżłobiła tu sobie w krzemionkowo – wapiennej górze głęboką dolinę, którą płynie wartko, powyginana, przypominając sprężone ciało węża. Chaty ludzkie poprzyczepiane są tutaj do obydwóch stoków przeciętej góry i wyglądają w dzień jak jaskółcze gniazda, a wieczorem jak rozproszone po górach świecące świętojańskie robaczki. W 1908 r. parafianie za staraniem śp. ks. prob. Ludwika Olsińskiego powiększyli swój mały kościół. Architekt nadał kościołowi styl wczesnego baroku. Kościół jest doskonale zharmonizowany i dostosowany do otoczenia. Stoi on w dolinie rzeki ponad drogą bałtowską. Na górze zaś, w pobliżu kościoła znajduje się pałac Księstwa Ksawerostwa Druckich – Lubeckich. Ziemia w samym Bałtowie jest dość urodzajna, ale rolnicy niewiele jej posiadają, przy tym niektóre wsie, jak Ponik (60 domów), nie mają prawie wcale ziemi; niektóre znów, jak Krzemionki i Jelenia Góra, uprawiają nieurodzajne piaski, które dają nędzne zbiory. Toteż dla zdobycia jakich takich środków utrzymania wielu tutejszych mieszkańców trudni się rybołówstwem. Wzdłuż całej Kamiennej widzi się rybaków z podrywkami, którzy potem za marne grosze sprzedają złapane ryby najczęściej żydom, aby tylko to starczyło choć na zakup chleba dla siebie i dzieci. Parafia Bałtowska przed wielką wojną była dość duża. I wsie miały daleko do kościoła. Dlatego hodurowcy mieli łatwiejszy dostęp do ludzi i w licznych wioskach wielu wiernych obałamucili. Wsie bałtowskie Okół i Podgórze na przeciwnych krańcach parafii, postawiły sobie nawet hodurowskie domy modlitwy, stwarzając przy nich hodurowskie „parafie”. Z nich Okół jest jeszcze jako tako żywotny, a Podgórze dom modlitwy ma zamknięty. Od Podgórskich hodurowców p. Starosta z Opatowa zażądał do złożonych w 1933 r. podań o zaliczenie ich do hoduryzmu uzupełniających ostemplowanych dokumentów. Lecz mieszkańcy Pogórza nie chcieli tracić kilka złotych na stemplowanie bardzo już zwietrzałych podań. Woleli się dobrem kościelnym podzielić jako wierzyciele po ucieczce ostatniego tam hodurowskiego duchownego. Dziś w tych stronach żyją już po wsiach tylko niedobitki hodurowskie, choć i tym Kościół katolicki szeroko bramy do powrotu otwiera i gorąco do tego zachęca. Z części Bałtowskiej parafii została utworzona nowa katolicka parafia Pętkowice. Stara parafia wraz z nową solidarnie pracują, szerząc wiarę prawdziwą. Życie społeczne stopniowo rozwija się w Bałtowie. Jest tu kółko rolnicze, filia mleczarni spółdzielczej w Tarłowie, związek rezerwistów, straż ogniowa, harcerze, a przy kościele oprócz bractw religijnych mamy założone w r. 1938 Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej, liczące 40 członkiń, a po szkołach rozwija się Krucjata Eucharystyczna. Mamy nadzieję, że w przyszłości będą oni czynnymi członkami Akcji Katolickiej. Przed Bożym Narodzeniem objechaliśmy wraz z ks. wikariuszem Fr. Jurkiem wszystkich chorych i słabych w parafii z posługą duchową. Chorzy zostali spisani i przygotowani do tego przez tercjarzy. Zaś Komitet pań na czele z Jadwigą Drucką – Lubecką zajął się osobiście zbieraniem ofiar po wsiach i blisko 60 biedniejszych parafian otrzymało na święta mąkę, kaszę, bułki, cukier, herbatę i słoninę. Przed Świętami Wielkanocnymi przez łaskawe udzielenie lokalu w ochronie oraz pościeli i żywności dla 45 druhen rekolekcjonistek (4 druhny z Pętkowic) przez księżną Drucką – Lubecką i z Jej inicjatywy dało się urządzić dla druhen rekolekcje zamknięte, które świetnie z i pożytkiem przeprowadził ks. Leon Janicki, proboszcz z Sarnówka. Przed Wielkanocą urządziliśmy grób P. Jezusa w kościele, pomysłu Ks. Fr. Jurka, przy dużej pomocy miejscowych Księstwa. Grób był może najładniejszy w okolicy. Księżom wiele też pomagają panie z tutejszej ochrony przy pracy społecznej. Uogólniając podane szczegóły muszę stwierdzić, że w Bałtowskiej parafii kościół, szkoły, ochrona, dwie gminy, dwór i małorolni pracują zgodnie, nie szukając zwady ani walki, ale każdy rad by dorzucić swoją cegiełkę do powiększenia ogólnego dobrobytu, do usunięcia niedoli biedaków, oraz do powszechnego rozwoju duchowego, kulturalnego i gospodarczego. Z tym ogólnym zgodnym dążeniem do dobrego kłóci się tylko szosa między Bałtowem a Rudką, gdzie gospodarze zsadzają z wozów swoje żony, gdy jadą do miasta, bo się boją aby skrętu kiszek nie dostały. Przy tejże szosie na trakcie w stronę Lemierzy jest taki most na rzece Kamiennej, że Furmani żegnają się przed jego przejechaniem, również nie klną już w naszych stronach, żebyś ręce i nogi połamał, ale sobie życzą: „bodaj żebyś choć dwa razy przez most Lemierzy przejechał”. Apelujemy więc na tej drodze do Pana Starosty w Wierzbniku, żeby nas, jako Wysoki Gospodarz powiatu w nieszczęściu naszym poratował (…)” – przypomniała zapiski księdza – prezes Centrum. 

Wejście do pałacu w Bałtowie
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Niewiele zostało dziś z liczącego rzekomo 36 pokoi,  bałtowskiego pałacu. Odpadający tynk, zniszczona elewacja, powycinany parkiet, puste ramy po kryształowych lustrach, schody pozbawione balustrad, przedstawiają smutny koniec historii ludzi, którzy właśnie z tym zakątkiem Polski związali swoje losy. Dziś tylko drzewa w przypałacowym parku szumią historię księcia Aleksandra j jego syna Ksawerego, którzy przez pół wieku skupowali do swego domu: obrazy, grafiki, rzeźby, płaskorzeźby, broń, meble, numizmaty, ceramikę oraz szkła użytkowe i dekoracyjne, zegary, tkaniny artystyczne, wyroby jubilerskie z różnych kruszców, zwłaszcza ze srebra. Bałtowska kolekcja obejmowała zabytki, z kilku epok, o różnorodnej tematyce. Niestety niewiele cennych przedmiotów i dzieł sztuki wchodzących niegdyś w skład wyposażenia i umeblowania rezydencji dotrwało do naszych czasów. Z bogatych bałtowskich zbiorów pozostała zaledwie mała część. 

Wnętrza bałtowskiego pałacu
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Część sprzętów i mebli przedstawiających jakąś wartość wywieźli z pałacu w okresie okupacji żołnierze niemieccy. Druccy-Lubeccy opuszczając pośpiesznie Polskę przed zbliżającą się Armią Czerwoną zabrali ze sobą cenne i łatwe do spieniężenia przedmioty, głównie wyroby jubilerskie oraz kilka płócien wyciętych z ram. Większość tegoż dobytku przepadła w czasie ucieczki na Zachód. W styczniu 1945 r. wnętrze pałacu zdewastowali żołnierze sowieccy. Później mienie ruchome, zwłaszcza meble, zagarnęli do użytku funkcjonariusze milicji i pracownicy innych instytucji. Reszty dopełniłą lokalna ludność. Niewielka część bogatej i różnorodnej bałtowskiej kolekcji trafiła do instytucji kulturalnych. Ocalałe z pożogi wojennej obrazy, grafiki, meble, rzeźby, broń i ceramika, łącznie około 100 przedmiotów, przejęło ówczesne Muzeum Świętokrzyskie w Kielcach. Książki powędrowały do Biblioteki Wojewódzkiej w Kielcach oraz Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Warto również wspomnieć, że część biblioteki z Bałtowa uchronił przez zniszczeniem i dewastacją ksiądz Włodzimierz Sedlak, późniejszy profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie. Pochodzące z niej książki weszły w skład szkolnego księgozbioru Liceum Ogólnokształcącego w Siennie, które zostało uruchomione po wojnie dzięki usilnym zabiegom owego duchownego – wyjaśnia Monika Bryła-Mazurkiewicz.

Zabytkowy kominek w bałtowskim pałacu
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Pałacowy ogród powstał u schyłku XIX w., w okresie budowy rezydencji. Założeniem sięga XVIII stulecia. W pierwsze połowie XIX w. został przekomponowany. Ówczesny zamysł opierał się na układzie alejek spacerowych, tarasowo schodzących ku dolinie Kamiennej. Bałtowski park jest założeniem geometryczno-krajobrazowym. Pod koniec wojny liczył 10 ha. Na jego terenie była zlokalizowana część gospodarcza majątku. Znajdował się tu folwark oraz rósł sad. Pałac wznosił się w południowo – wschodniej części założenia ogrodowego. 20 grudnia 1957 roku bałtowski park pałacowy został pod numerem 743 wpisany do rejestru zabytków. W latach 60. i 70., na jego obszarze postawiono nowe budynki inwentarskie, bloki mieszkalne, internat szkoły rolniczej, kotłownię. Powstała nowa droga. Wjazd główny do zespołu pałacowo-parkowego biegnie na zachód od głównej drogi Bałtowa, z północno-wschodniego narożnika całego założenia ogrodowego. Na jego teren prowadzi murowana brama z końca XIX w., z którą jeszcze do niedawna sąsiadowała stróżówka, postawiona w 1914 r. 

Przypałącowy park
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Bałtowski park był pełen różnego gatunku drzew i krzewów. Rosły w nim: lipy (drobnolistne, wielkolistne, szerokolistne), buki zwyczajne, jesiony wyniosłe, wierzby płaczące, kasztanowce, klony zwyczajne i pospolite, świerki, graby, tuje i wiele jeszcze innych – wylicza prezes Centrum.

Na trasie spaceru znalazła się także dawna osada młynarska Ponik.

Dawna młynarska osada
fot. Marzena Gołębiowska/naOSTRO.info

– Dzisiaj jest to integralna część Bałtowa, kiedyś była oddzielną osadą. W momencie kiedy Lubeccy kupują te tereny funkcjonuje tu młyn, tartak, a przy nim wytwórnia klepek do beczek. W tym miejscu młyn i tartak funkcjonowały do schyłku XIX wieku. Wtedy to rozpoczęła się rozbudowa. Jeden z drewnianych młynów został rozebrany. W tym miejscu książę Aleksander Drucki-Lubecki zbudował bardzo nowoczesny kompleks młyński, złożony z dwóch młynów: młyna przemysłowego, który wpisany jest do rejestru zabytków, młyna gospodarczego, który ma zaopatrywać lokalną społeczność, domu administracyjnego, gdzie mieszkali młynarze, administracja i ochronka, a także czasowo szkoła.  Za młynami znajdował się jeszcze tartak. Pamiętam go w latach 2000, gdy funkcjonował. Wszystkie budynku były na jednej linii i przecinały rzekę Kamienną. Gdy rozmawiałam z panem Wacławem Zdonkiem, który był uczniem, czeladnikiem młynarskim, pracował w młynie,  a następnie go dzierżawił – mówił mi, że jeden z budynków został wybudowany 1885 roku, a na jednej z belek znajdowała się upamiętniająca to data. Gdy go wybudowano troszeczkę zmieniono koryto rzeki. W dno wbijano dębowe pale, na którym posadowiono obiekt. na początku XX wieku zakupiono Turbinę Francisa, która wprawiała w ruch urządzenia. Podobno zmielenie jednego ziarenka zajmowało 10, 15 minut. Na górze, na skarpie po drugiej stronie ulicy,  znajdowała się gorzelnia, którą uruchomił Ksawer Drucki-Lubecki. Po wojnie tartak spłonął, z gorzelni skradziono sprzęt i miedziane naczynia, młyny też zostały zdewastowane. Po wojnie młyny przejęła Spółdzielnia Społem ze Starachowic. Część urządzeń z młynów sprzedano, do jednego z nich zakupiono nowe urządzenia – tłumaczyła Monika Bryła-Mazurkiewicz. 

Jan Grudniewski, mieszkaniec Bałtowa i Monika Bryła-Mazurkiewicz
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

W ubiegłotygodniowym spacerze uczestniczył Jan Grudniewski, mieszkaniec Bałtowa, który żyje historią tej miejscowości. Jego prywatna kolekcja pełną jest zdjęć przedstawiających dawny Bałtów, a także obiektów, z których dziś pozostały już tylko ruiny lub kilka cegieł. 

–  Tego typu spacery, to świetna alternatywa na spędzenie aktywnie i pożytecznie wolnego czasu. Ja bardzo lubię historię, a pani Monika jest skarbnicą wiedzy. To co usłyszałem od niej było dla mnie momentami nowością. Nie wszystko wiedziałem. Odżyło też wiele wspomnień. Moja babcia opowiadała, że gdy szykowano drzewo na pałac,  to sezonowało się przez parę lat w Kamiennej w pobliżu figury Jana Nepomucena. Niestety padło czyimś łupem i zastąpiono je zwykłym drewnem sosnowym. Nie ma też  już lwów strzegących wejścia do pałacu. Aż dziw bierze, że nikt nie słyszał jak wywożono ważące kilka ton – rzeźby. Wewnątrz pałacu byłem kilkanaście lat temu. Teraz miałem okazję znowu go zwiedzić. Zmiany są zatrważające. Wówczas był już ruiną w porównaniu do jego stanu z moich młodzieńczych lat, gdy przychodziłem grać tam w ping-ponga, teraz jest tragedia. Mój dziadek pracował w młynie, o którym opowiadała pani Monika.  W 1963 roku zmarł na pylicę. To była ciężka praca. Trzeba było nosić ciężkie worki, potem dopiero wstawiono wyciągi. Nie ma już dziś budynku gorzelni, której zdjęcie dziś przyniosłem. Górowała nad tą młynarską częścią Bałtowa. Kiedyś  nie było praktycznie drzew, widać było skały wapienne. Nic się z niej nie zachowało. Pomimo że ta nasza lokalna historia nie zawsze składa się tylko z dobrych kart, warto o niej przypominać.  Chciałbym, żeby po tym spacerze pozostał trwały ślad. Przydałaby się nam monografia Bałtowa, wzorem innych gmin. Myślę, że najwłaściwszą osobą do jej przygotowania byłaby pani Monika. Warto pokazać młodzieży to, jak zmieniał się Bałtów, żeby pamięć o naszej historii nie zaginęła – podsumowuje Jan Grudniewski.  

Galeria fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-57
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-57

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-58
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-58

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-59
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-59

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-60
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-60

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-61
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-61

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-62
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-62

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-63
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-63

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-64
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-64

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-65
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-65

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-66
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-66

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-67
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-67

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-68
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-68

Jan Grudniewski, mieszkaniec Bałtowa i Monika Bryła-Mazurkiewicz fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Jan Grudniewski, mieszkaniec Bałtowa i Monika Bryła-Mazurkiewicz fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-1
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-1

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-2
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-2

Monika Bryła-Mazurkiewicz, prezes Centrum Krajoznawczo-Historycznego imienia profesora Mieczysława Radwana w Ostrowcu Świętokrzyskim fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Monika Bryła-Mazurkiewicz, prezes Centrum Krajoznawczo-Historycznego imienia profesora Mieczysława Radwana w Ostrowcu Świętokrzyskim fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-3
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-3

Ołtarz główny kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej w Bałtowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Ołtarz główny kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej w Bałtowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-4
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-4

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-5
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-5

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-6
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-6

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-7
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-7

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-8
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-8

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-10
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-10

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-11
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-11

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-12
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-12

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-13
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-13

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-14
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-14

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-15
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-15

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-16
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-16

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-17
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-17

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-18
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-18

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-20
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-20

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-21
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-21

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-22
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-22

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-23
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-23

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-24
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-24

Cmentarz parafialny z najstarszymi nagrobkami proboszczów i współwłaścicieli Bori fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Cmentarz parafialny z najstarszymi nagrobkami proboszczów i współwłaścicieli Bori fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-25
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-25

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-30
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-30

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-33
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-33

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-31
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-31

Przypałącowy park fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Przypałącowy park fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-32
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-32

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-41
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-41

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-34
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-34

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-35
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-35

Wejście do pałacu w Bałtowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Wejście do pałacu w Bałtowie fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-36
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-36

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-19
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-19

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-29
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-29

Ruiny kaplicy przypałacowej. Krzyż, górujący nad malowidłem Golgoty znajduje się dziś w kościele parafialnym fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Ruiny kaplicy przypałacowej. Krzyż, górujący nad malowidłem Golgoty znajduje się dziś w kościele parafialnym fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-27
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-27

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-42
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-42

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-43
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-43

Zabytkowy kominek w bałtowskim pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Zabytkowy kominek w bałtowskim pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-9
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-9

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-44
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-44

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-45
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-45

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-46
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-46

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-47
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-47

Uczestnicy sobotniego spaceru krajoznawczo-historycznego w Bałtowie na tarasie bałtowskiego pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Uczestnicy sobotniego spaceru krajoznawczo-historycznego w Bałtowie na tarasie bałtowskiego pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-48
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-48

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-49
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-49

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-50
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-50

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-39
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-39

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-51
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-51

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-52
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-52

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-37
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-37

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-28
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-28

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-38
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-38

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-53
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-53

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-54
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-54

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-55
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-55

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-15
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-15

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-18
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-18

NaOSTROinfo Spacer Bałtów-40
NaOSTROinfo Spacer Bałtów-40

Wnetrza bałtowskiego pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Wnetrza bałtowskiego pałacu fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this