Znajdź nas na

Subscribe

FAKTY

ZOZ w Ostrowcu Św.: Lądowisko dla helikopterów z dwumiesięcznym „poślizgiem”, problemy z pozyskaniem lekarzy ze Wschodu!

– Nie osiągnąłem wielkich sukcesów w ściągnięciu lekarzy ze Wschodu – poinformował w środę (5 stycznia) podczas konferencji prasowej Adam Karolik, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim. W placówce pracuje anestezjolog i internista zza wschodniej granicy. Opóźnia się też oddanie do użytku lądowiska dla helikopterów.

Czasza lądowiska 6 października 2021 rok fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Fizycznie mamy dwóch lekarzy zatrudnionych w tej chwili skuteczne ze Wschodu.  Jest szansa, że kilku z nich: trzech, czterech będzie zatrudnionych w styczniu, w lutym. Niestety tam są stawiane z drugiej strony różne bariery dodatkowe, zwłaszcza z Rosji  i Białorusi. Mamy kilku lekarzy, którzy mają decyzję polskiego  Ministra Zdrowia, pozwolenie na pracę w Polsce, w naszym szpitalu, bo to pozwolenie dotyczy konkretnego szpitala, natomiast  te osoby nadal mają problemy z uzyskaniem wizy wyjazdowej z Białorusi  lub Rosji – mówił Adam Karolik. 

Dodał, że „wynajdowane są” przeróżne problemy.  Strona wschodnia żąda, żeby w przypadku przeprowadzek całych rodzin, zapewnione były z wyprzedzeniem miejsca w szkole lub przedszkolu. 

– Nie można podpisać umowy, czy zapisać dziecka do szkoły polskiej, gdy w tej chwili  przebywa na Białorusi, czy w Rosji. Oczywiście, gdy te dzieci trafią do nas z rodzicami do Polski, problemu nie będzie – zapewnia zastępca dyrektora ds. lecznictwa.  

Adam Karolik, uważa, że są to „sztuczne progi”, które utrudnić mają wyjazd lekarzom.

Adam Karolik, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Św.
fot. Łukasz Grudniewski/naOSTRO.info

– Ciągle liczę na to, że to dojdzie do skutku – mówił  Adam Karolik. 

Aktualnie w ostrowieckim szpitalu pracują: anestezjologii i lekarz internista zza wschodniej granicy. „W kolejce czekają” ortopeda, anestezjolog, radiolog.

Problemy pojawiły się także podczas budowy lądowisko dla helikopterów. Najprawdopodobniej oddane do użytku zostanie z dwumiesięcznym opóźnieniem. 

Prace rozbiórkowe trwały nie tydzień, a prawie trzy tygodnie. 

– Ten beton z lat 60-tych, to jest beton komunistyczny, okazał się być bardzo mocnym. Tam trzeba było 200 metrów kwadratowych dachu skruszyć po prostu ręcznie. Tam nie da się wjechać ciężkim sprzętem. Okazało się, że ta budowa szpitala jest jednak bardzo solidna. A późniejsze, kolejne opóźnienia wynikały też z przyczyn aury.  Mieliśmy chwilami bardzo  intensywne opady deszczu, włącznie z tym, że dochodziło nawet  do zalania części szpitala, zwłaszcza na odsłoniętej powierzchni  dachu. Teraz przyszła zima – podsumowuje Adam Karolik. Dodaje jednak, że  lądowisko oddane do użytku zostanie  zgodnie z przepisami. Loty muszą rozpocząć się do końca połowy roku.  

Dołącz do dyskusji

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Connect
Zapisz się do newslettera

Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowe podsumowanie wiadomość. Zapisz się do newslettera.

Previous Next
Close
Test Caption
Test Description goes like this